Dr Bojko: czytajmy ulotki, nie jedzmy leków jak landrynki

FARMACJA

Autor: PAP/Rynek Seniora   10 marca 2015 08:28


Dr Bojko: czytajmy ulotki, nie jedzmy leków jak landrynki Na zdj. dr Józef Bojko, ordynator oddziału anestezjologii i intensywnej terapii w Szpitalu Wojewódzkim w Opolu

Coraz częściej dochodzi do przypadkowych zatruć lekami, bo zażywamy je nie czytając ulotek, dublując leki i jedząc tabletki jak landrynki - przestrzega ordynator oddziału anestezjologii i intensywnej terapii w Szpitalu Wojewódzkim w Opolu dr Józef Bojko, po zakończonym zgonem pacjenta przedawkowaniu leków.

PAP: - Witaminy, suplementy diety czy leki przeciwbólowe można kupić na każdej stacji benzynowej. Na kierowany przez Pana oddział trafił pacjent, który przedawkował leki zawierające paracetamol. Zmarł. Jak często zdarzają się przypadki zatruć lekami?

Dr Józef Bojko: - W minionych latach najczęściej trafiali do nas pacjenci, u których zatrucie lekami było skutkiem prób samobójczych. Obecnie, niestety, coraz częściej dochodzi do całkowicie przypadkowych zatruć, i to nie tylko lekami przeciwbólowymi czy przeciwzapalnymi, ale również tymi, które pacjenci przyjmują np. z powodów kardiologicznych.

- Dlaczego tak się dzieje?
- Leki na tę samą dolegliwość są produkowane pod różnymi nazwami nadawanymi przez producentów. Choć nazwy są różne, skład chemiczny wielu jest taki sam, albo zbliżony. Zdarzają się sytuacje, gdy osoby, które je przyjmują, nie przywiązują do tego wagi. Pamiętają tylko, że jakieś konkretne tabletki to lek na serce.

W związku z tym zdarza się np., że trafiają do nas ludzie, którzy biorą na raz dwa - trzy leki spowalniające akcję serca i przywożeni są na oddział z akcją serca sięgającą czterdziestu kilku uderzeń na minutę. A to jest bardzo niebezpieczne.

Jest grupa ludzi, która zbiera leki. W jednej fiolce mają kilka tabletek funkcjonujących pod jedną nazwą, w drugiej kilka innych o innej nazwie - bo im zostało. Gdy są w potrzebie sięgają po nie i nie zwracają uwagi na fakt, że to w zasadzie te same leki, zawierające tę samą substancję chemiczną. Tym samym biorą jej podwójną dawkę.

To samo dotyczy powszechnie dostępnych leków przeciwbólowych czy na przeziębienie. Dzieje się tak dlatego, że ludzie w ogóle nie mają świadomości, że dany lek może występować pod różnymi nazwami.

- Na przykład?
- Na przykład kiedyś mieliśmy Aspirynę. Dziś funkcjonuje ona pod co najmniej pięcioma czy sześcioma nazwami. Skutek jest taki, że biorąc jednocześnie Polopirynę S na przeziębienie i na przykład Acard, zalecany jako lek profilaktyczny przy chorobie wieńcowej, w zasadzie przyjmujemy dwie aspiryny. A tym samym podwójną dawkę kwasu acetylosalicylowego - tylko pod dwiema nazwami i na dwa schorzenia.

Substancja chemiczna jest ta sama, tylko inaczej opakowana i na przykład serwowana w różniących się nieco dawkach. Kłopot w tym, że przyjmując nadmierną ilość kwasu acetylosalicylowego narażamy się na krwotok. Druga rzecz to fakt, że ludzie nie czytają ulotek dołączonych do leków. A przy tym jedzą leki niestety jak landrynki.

- Powinniśmy zatem rzadziej sięgać po takie leki, czy np. konsultować ich zażywanie, nawet jeśli są dostępne bez recepty?
- Trzeba przede wszystkim mieć świadomość, że leki to leki, a wspomniane landrynki to landrynki - chociaż te ostatnie w nadmiarze też mogą zaszkodzić.

Podniesienie świadomości w tym zakresie to - w moim przekonaniu - klucz do sukcesu. Wszelkie restrykcje, które powodowałyby jakieś ograniczenia w dostępie do tego typu leków na stacjach, czy sklepach w konsekwencji skutkować mogą tym, że będziemy je "zdobywać" i przechowywać w przydomowej apteczce czy kuchni.

Tymczasem tak naprawdę to są generalnie bardzo bezpieczne leki. Pod warunkiem, że się je bierze zgodnie z tym, co jest napisane na ulotce i nie bierze się dawek podwójnych, poczwórnych czy jeszcze wyższych.

- Mężczyzna, który do Was trafił i zmarł po tym jak zatruł się paracetamolem, wziął bardzo dużą jego ilość?
- Na sto procent nie potrafię powiedzieć, jaką dawkę paracetamolu przyjął ten pacjent. W każdym razie była ona niewątpliwie nadmierna, a w konsekwencji toksyczna. Wiemy, że go brał, bo tak wynikało z wywiadu przeprowadzonego z rodziną.

CZYTAJ TAKŻE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekseniora.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Seniora: polub nas na Facebooku

Rynek Seniora: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Seniora na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych


Dyskusje


POLECAMY W PORTALACH

  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.
  • Wirtualny Nowy Przemysł Rynek Zdrowia Farmer Nowy Przemysł Dla handlu Promocjada
    Property News Portal Samorządowy Giełda rolna Infodent24 Rynek aptek House Market
    Portal Spożywczy Puls HR Koszyk cenowy Property Design Sady Ogrody Centrum Kreowania Liderów
  • Serwisy i wydawnictwa o budowie i urządzaniu domu.