Czy ZUS dotknie destabilizacja, która uderzy w emerytów? Wniosek o kontrole w oddziałach



PAP/Rynek Seniora - 08 czerwca 2017 12:09


Nowoczesna zwróciła się do PIP o kontrolę we wszystkich oddziałach ZUS. Inspekcja miałaby sprawdzić, czy w Zakładzie nie dochodzi do łamania praw pracowniczych w związku z realizacją reformy dot. obniżenia wieku emerytalnego. Według Nowoczesnej "ZUS dotknęła destabilizacja".

- Wysyłamy dziś wniosek do Państwowej Inspekcji Pracy o kontrolę we wszystkich oddziałach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych - poinformowała w środę (7 czerwca) na konferencji w Sejmie rzeczniczka Nowoczesnej Paulina Hennig-Kloska. Kontrola miałaby sprawdzić - jak wyjaśniła - czy w ZUS-ie "są łamane prawa pracownicze, (...) oraz czy Zakład otrzymał odpowiednie narzędzia, aby wdrożyć decyzje podjęte przez rząd PiS".

- ZUS dotknęła destabilizacja. W ostatnim kwartale wejdzie w życie obniżenie wieku emerytalnego, co oznacza, że w jednym kwartale do ZUS-u może spłynąć nawet 330 tys. wniosków o przejście na wcześniejszą emeryturę - podkreśliła. Tymczasem, jak dodała, "standardowo ZUS rozpatruje rocznie około 230-240 tys. wniosków"

- Już dzisiaj pracownicy ZUS alarmują, że Zakład nie jest gotowy do rozpatrzenia tak dużej liczby wniosków, co więcej, że w Zakładzie łamane są prawa pracownicze związane z pracą w nadgodzinach, że rząd przekazał nowe zadania, nie przekazując środków na dodatkowe etaty, które miałyby to obsłużyć - mówiła posłanka Nowoczesnej. Jak oceniła, "ten chaos może dotknąć emerytów i rencistów".

- Jeżeli spełnią się przestrogi, o których mówią pracownicy ZUS, rozpatrywanie wniosków może trwać pół roku a nawet dłużej - powiedziała.

Inny poseł Nowoczesnej Michał Jaros ocenił, że "tak kończy się realizacja populistycznych obietnic wyborczych".

W piśmie do PIP klub poselski Nowoczesnej podkreśla, że bezpośrednią przyczyną naruszeń praw pracowników ZUS - o których to naruszeniach informowały media i organizacje związków zawodowych - "jest zbliżający się termin obniżenia wieku emerytalnego, kiedy to w przeciągu zaledwie kilku tygodni do ZUS może wpłynąć nawet 330 tys. dodatkowych wniosków o emeryturę".

"Zakład nie jest przygotowany na obsłużenie takiej ilości dodatkowych wniosków, nie zatrudnia dodatkowych pracowników, aby podołać temu zadaniu" - napisano w prośbie o przeprowadzenie kontroli.