Gdańsk: opiekunka mogła ukraść z sejfu seniora waluty warte 500 tys. zł



PAP/Rynek Seniora - 10 stycznia 2019 12:05


Gdańska policja zatrzymała 57-letnią kobietę, bo podejrzewa ją o włamanie do sejfu 82-letniego mężczyzny, którym się opiekowała. Ze skrytki gdańszczanina zginęły warte w sumie pół miliona złotych oszczędności w różnych walutach.

O zatrzymaniu kobiety i postawieniu jej zarzutu kradzieży z włamaniem poinformował w środę (9 stycznia) asp. sztab. Mariusz Chrzanowski z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. Wyjaśnił, że kobiecie może grozić do 10 lat więzienia.

Chrzanowski poinformował, że o zaginięciu pieniędzy poinformowała policję w pierwszych dniach stycznia rodzina starszego pana, która w trakcie odwiedzin zauważyła, że z sejfu zniknęły gromadzone przez wiele lat oszczędności. Zgłoszenie wpłynęło do komisariatu w gdańskiej dzielnicy Przymorze, w której mieszka 82-latek.

Po sprawdzeniu, kto mógł mieć dostęp do sejfu, przesłuchaniu świadków i przeprowadzeniu oględzin miejsca zdarzenia, podczas których policyjny technik zabezpieczył ślady, funkcjonariusze uznali, że za zniknięciem pieniędzy stoi 57-letnia opiekunka starszego pana.

Dotąd nie udało się ustalić, gdzie są skradzione pieniądze. Policja i prokuratura spróbują to wyjaśnić.

Według ustaleń policjantów kobieta zajmowała się swoim podopiecznym od kilku lat.

Policja zaleca, by w razie potrzeby zatrudnienia opiekunów dla osób starszych, chorych, nieporadnych itp., sprawdzać informacje o takich kandydatach. "Jeżeli jest to możliwe, należy zatrudniać osoby znane, polecone lub korzystać z usług profesjonalnych placówek, które mają sprawdzonych pracowników i poręczają za nich. W mieszkaniu nie przechowujmy znacznych kwot. Pieniądze trzymajmy w banku, tam będą bezpieczne" - radzą funkcjonariusze.