Jaki jest potencjał srebrnej gospodarki? Może być motorem napędowym konsumpcji
Autor: Maria Krzos/Rynek Seniora   20 lipca 2015 08:59

Jeśli rząd nie zmieni kierunku działań w stronę realnej partycypacji z prywatnym partnerem, to w obliczu dynamicznie starzejącego się społeczeństwa czeka nas katastrofa finansów publicznych, zaś olbrzymi potencjał tkwiący w rozwoju usług dla seniorów pozostanie jedynie w fazie plenarnych dyskusji - mówi w rozmowie z portalem rynekseniora.pl Marzena Rudnicka, prezes zarządu Krajowego Instytutu Gospodarki Senioralnej.

Rynek Seniora: - Jeszcze do niedawana słowa „senior” i „konsument” raczej rzadko występowały w swoim towarzystwie. Dziś w debacie publicznej coraz częściej pojawia się pojęcie „srebrna gospodarka”. Coraz więcej osób, firm i instytucji zaczyna rozumieć, że rosnąca liczba osób starszych to nie tylko wyższe wydatki, ale również źródło potencjalnych zysków. Czy znane są Pani jakieś szacunki dotyczące jej wartości - w skali Polski, Europy i świata? 
Marzena Rudnicka:
- Z danych GUS wynika, że już w tym roku liczba osób w wieku poprodukcyjnym w Polsce sięgnie blisko 7,4 mln i będzie o 900 tys. większa niż pięć lat temu. Za dwadzieścia lat ponad 10 mln Polaków będzie po 60. roku życia. Osoby te będą stanowiły ponad 27 proc. populacji. To oznacza, że więcej niż co czwarty Polak będzie miał ponad 60 lat.

Najbardziej spektakularny wzrost nastąpi w grupie wiekowej 70+ - z 3,8 mln do 6,3 mln. Prawie dwukrotnie wzrośnie liczba osób w wieku 80+ (będzie ich 2,6 mln). Ta grupa będzie potrzebować coraz szerszej i intensywniejszej opieki zdrowotnej i długoterminowej.

Należy jednak pamiętać, że seniorzy to nie tylko beneficjenci pomocy opiekuńczej, pielęgnacyjnej i medycznej, lecz przede wszystkim konsumenci na ogólnym rynku towarów i usług. To grupa o stabilnym, w dużej mierze niezależnym od wahań stanu gospodarki, potencjale nabywczym. W skali roku w portfelach polskich emerytów znajduje się 150 mld zł (ponad 12 mld miesięcznie). Dodatkowo, ponad 80 proc. osób powyżej 65 r. ż. posiada własne nieruchomości. To jeden z najwyższych współczynników w Europie.

Tych, którzy mają wątpliwości do znaczenia srebrnej gospodarki (to tłumaczenie angielskiego „silver economy”, którym określa się system wytwarzania dóbr i usług ukierunkowany na wykorzystanie potencjału nabywczego osób starszych i zaspokajający ich potrzeby konsumpcyjne, bytowe oraz zdrowotne), powinien przekonać przykład Stanów Zjednoczonych. Tam grupa 50+ stanowi siłę napędową konsumpcji, posiada 67 proc. bogactwa kraju i uzyskuje 2,4 tryliona dolarów przychodu, co stanowi 42 proc. wszystkich przychodów.

- Jak można scharakteryzować grupę osób, którą potocznie określamy „seniorzy”?
- Grupa seniorów nie jest jednorodna. W jej ramach można wyodrębnić trzy podgrupy: osoby najmłodsze, w wieku 55-65 lat, aktywne zawodowo, które posiadają z reguły najwyższe zarobki w swojej karierze.

Kolejną podgrupę stanowią dojrzali, czyli osoby w wieku 65-70 lat. Znajdują się one już na emeryturze, ale pozostają we względnym zdrowiu i aktywności społecznej.

Wreszcie dojrzali, czyli osoby w wieku 70+ , którzy obecnie mają relatywnie niskie dochody,  często potrzebują wsparcia opiekuńczego lub całodobowej pielęgnacji, a co za tym idzie - znaczna część ich przychodów konsumowana jest na wydatki związane ze zdrowiem.  

W najbliższym czasie, z uwagi na zmianę wieku emerytalnego,  nastąpi przesunięcie tego podziału. Najmłodszą grupę stanowić będą osoby, które zbliżają się do końca swojej aktywności zawodowej (65–67 lat).   

- Na jakim etapie jest nasz kraj, jeśli chodzi o dostosowanie infrastruktury, prawa czy ochrony zdrowia do wymogów starzejącego się społeczeństwa? 
- W Active Ageing Index, czyli europejskim Indeksie Aktywnego Starzenia się na 28 państw członkowskich UE zajmujemy przedostatnią pozycję, za nami jest tylko Grecja. To pokazuje, ile jeszcze jest do zrobienia zarówno w obszarach aktywizacji społecznej, jak i zawodowej naszych seniorów. Bez systemowych rozwiązań i pozytywnego zaangażowania rządu i samorządów nie możemy spodziewać się, że nastąpi cud, a nasza pozycja w indeksie ulegnie poprawie.

Jeśli chodzi o dostosowanie mieszkalnictwa do potrzeb osób starszych, to można powiedzieć, że na razie pojęcie mieszkań dla seniorów jest u nas jedynie pustym hasłem. W praktyce mamy bowiem do czynienia z tradycyjną - czyli niedostosowaną do potrzeb osób starszych - substancją mieszkaniową. 

Na drugim biegunie znajdują się placówki świadczące opiekę całodobową: domy pomocy społecznej, prywatne placówki senioralne, zakłady opiekuńczo-lecznicze i szpitale. 

Brakuje nam rozwiązań pośrednich, takich jak mieszkania serwisowane, senioralne mieszkania środowiskowe (odpowiednik zachodnich co-housingowych wspólnot). Nie mamy systemu zamiany mieszkań w strukturach zasobów lokali komunalnych.

W efekcie ponosimy niezwykle wysokie koszty pomocy i opieki nad osobami starszymi uwięzionymi w mieszkaniach zlokalizowanych w blokach bez wind (bloki do 4. piętra stanowią duży odsetek naszej zabudowy). Do tego należy dodać jeszcze seniorów zamieszkałych na wsiach. Ich domy są za duże, niedogrzane, oddalone od najbliższych punktów usługowych i opieki zdrowotnej na tyle, że praktycznie uniemożliwia to normalne korzystanie z nich.

Kolejnym, niezwykle istotnym obszarem, który wymaga reformy jest system wyceny świadczeń geriatrycznych. W tej chwili opiera się on na leczeniu choroby, a nie człowieka. Tymczasem u osób starszych mamy do czynienia ze zjawiskiem wielochorobowości. Powinniśmy leczyć seniora, a nie - na przykład - tylko jego serce. Bez ingerencji w przepisy regulujące przepływy finansowe w tej dziedzinie nie może być mowy o jakimkolwiek rozwoju geriatrii w Polsce.

Kolejnym problemem w tym obszarze, z którym musimy się zmierzyć, jest system kontraktowania usług przez NFZ. Przykładowo, twórcy prywatnego ośrodka opieki nad seniorem mogą starać się o kontrakt dopiero po wybudowaniu i wyposażeniu obiektu. Na etapie planowania inwestycji w żaden sposób nie mogą jednak przewidzieć, czy otrzymają kontrakt z NFZ. Trudno jest im zatem oprzeć założenia biznesowe na współpracy takim partnerem. 

- Jaka branża spośród tych, które moglibyśmy zaliczyć do srebrnej gospodarki zanotowała największy wzrost? Gdzie się najwięcej działo?
- Trudno mówić, że w którejś z branż w segmencie usług dedykowanych wyłącznie osobom starszym mamy za sobą jakiś zdefiniowany i spektakularny rozwój. Na uwagę zasługuje natomiast wzrost liczby placówek pobytowych dla seniorów prowadzonych przez prywatne podmioty. 

W tym obszarze nastąpiła w ostatnim czasie duża intensyfikacja działań. Powstają zarówno małe, 10-20 osobowe domy opieki, jak i duże placówki z profesjonalną opieką medyczną. Widzimy spore zainteresowanie podmiotów działających w branży medycznej, które część swojej aktywności biznesowej chcą skoncentrować wyłącznie na usługach dla osób starszych. 

Branżą o dużym potencjalne jest również prowadzenie agencji zatrudniających opiekunki dla osób niesamodzielnych. Niestety, znaczna część z nich wyjeżdża do pracy w Niemczech. Powód jest oczywisty - płaca.  

System kontraktowania przez samorządy usług tzw. opieki dochodzącej utrwala przekonanie, że lepiej być opiekunką za granicą. 

Przyczynia się do tego kryterium najniższej ceny w zamówieniach publicznych stosowane przez JST. Powoduje ono, że w przetargach wygrywają agencje, którym ośrodki pomocy społecznej płacą 6 zł za godzinę pracy opiekunki. Pytanie - ile taka opiekunka otrzyma „na rękę”?

Istnieje jednak szansa, że przynajmniej część polskich opiekunek wróci z zagranicy. Wszystko wskazuje na to, że w perspektywie najbliższych 5 lat powstanie znacząca liczba placówek pobytowych dla osób starszych, również tych przeznaczonych dla seniorów z zagranicy.

Powód jest prosty. W Niemczech średni miesięczny koszt pobytu podopiecznego w domu seniora to 3,5 tys. euro, a w domu z pełną opieką medyczną - nawet 6,5 tys. euro. W Polsce możemy przygotować zaplecze opiekuńczo-pobytowe reprezentujące na podobnym dobry poziomie usług w cenie 4,5 - 7 tys. zł miesięcznie.

- Gdzie należy szukać źródeł finansowania dla inwestycji adresowanych do seniorów?
- Należy spodziewać się przyspieszonego rozwoju w tych obszarach rynku, które zostaną objęte dotacjami unijnymi. Mowa tu o środkach z Regionalnych Programów Operacyjnych na lata 2014-2020. Pieniędzy należy szukać w działaniach związanych z podniesieniem jakości świadczonych usług zdrowotnych i społecznych, integracji społecznej, programach związanych z dostosowaniem infrastruktury do wyzwań demograficznych regionu.

Podmiotami dystrybuującymi środki są urzędy marszałkowskie. Każde z województw ma odrębny program RPO, a co za tym idzie - środki na wsparcie osób starszych będą wydawane w różny sposób w każdym z 16 regionów. Poszczególne województwa różnić się będą również między sobą pod względem wysokości środków przeznaczonych na te cele.

Nowym źródłem finansowania dla inwestycji adresowanych do seniorów będzie również rządowy program wsparcia budowy domów dziennych domów pobytu dla osób starszych Senior-WIGOR 2015-2020. Wszystko wskazuje jednak na to, że jedynymi beneficjantami programu będą jednostki samorządu terytorialnego.

Niezależnie od unijnych kroplówek - najbardziej dynamiczny rozwój obserwuje się dziś w sektorze usług medycznych, w szczególności w zakresie rehabilitacji ruchowej oraz w kardiologii. Duży potencjał niesie rozwój telemedycyny i teleopieki, ponieważ także samorządy są zainteresowane wprowadzaniem innowacyjnych systemów opieki na swoich obszarach. 

Mimo niejasnych przepisów i niezdefiniowanego poprawnie potencjału nabywczego, powstają kolejne placówki pobytowe dla osób starszych i wiele z nich może poszczycić się pozytywnym wynikiem finansowym.

Jak szacują specjaliści, w Polsce ok. 1,4 mln osób  wymaga wsparcia i opieki, z czego ok. 400 tys. mają zapewnioną w placówkach pobytowych. Pozostałe formy to głównie rodzina lub płatna zewnętrzna opieka domowa.

- Który sektor - prywatny czy publiczny - będzie dominował, jeśli chodzi o poziom nakładów związanych ze srebrną gospodarką?
- Zachodzące zmiany demograficzne stawiają państwu, samorządom i społeczeństwu olbrzymie wyzwanie. Wymagają zmiany myślenia na temat roli roli osób starszych w społeczeństwie. Opieka nad osobami niesamodzielnymi, w tym seniorami, to przede wszystkim obowiązek państwa. Jednak nieprzemyślana  i niespójna interwencja środków publicznych nie zbuduje skutecznego sytemu usług, ani nie zaspokoi potrzeb w tym zakresie. Kołdra zawsze będzie za krótka. 

Ważne zatem jest zbudowanie takich rozwiązań, które będą oparte na współpracy z kapitałem prywatnym. Warto zwrócić uwagę, że rola rządu to nie bycie deweloperem czy zarządcą domów opieki, ale pozostawienie tego tym, którzy się na tym znają. Wystarczy, że z własnego budżetu samorząd zakontraktuje w takim prywatnym domu opieki miejsca pobytowe, usługę medyczną itp.

BĄDŹ NA BIEŻĄCO!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekseniora.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Seniora: polub nas na Facebooku

Rynek Seniora: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Seniora na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych


Dyskusje


  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.
  • Wirtualny Nowy Przemysł Rynek Zdrowia Farmer Nowy Przemysł Dla handlu Promocjada
    Property News Portal Samorządowy Giełda rolna Infodent24 Rynek aptek House Market
    Portal Spożywczy Puls HR Koszyk cenowy Property Design Sady Ogrody Centrum Kreowania Liderów
  • Serwisy i wydawnictwa o budowie i urządzaniu domu.