Kombatanci Czerwca ’56 i ich rodziny dostaną pomoc finansową



PAP/Rynek Seniora - 31 marca 2017 11:46


Uczestnicy Poznańskiego Czerwca '56 oraz rodziny nieżyjących kombatantów będą mogli starać się o pomoc finansową. Wnioski przyjmowane są do końca kwietnia; na wypłaty rząd przekazał łącznie pół miliona złotych.

Środki dla osób znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej rozdzieli komisja powołana przez wojewodę wielkopolskiego.

- Zapoczątkowana w 2006 roku przez rząd Prawa i Sprawiedliwości pomoc finansowa dla bohaterów Powstania Poznańskiego Czerwca '56 jest symbolem pamięci i wdzięczności dla tych, którzy nie bali się upomnieć o Boga, wolność i chleb w czasach komunistycznego totalitaryzmu. Wsparcie przekazane przez administrację rządową jest dowodem na to, że wciąż pamiętamy o tych dzielnych i niezłomnych ludziach i ich rodzinach - poinformował w piątek (31 marca) wojewoda wielkopolski Zbigniew Hoffmann.

Pomoc finansową otrzymają osoby, które w czerwcu 1956 roku doznały uszczerbku na zdrowiu (lub które doznały ich wskutek wydarzeń, do których wówczas doszło w Poznaniu), były represjonowane ze strony funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa, doznały istotnych represji w miejscach zatrudnienia lub mają szczególne zasługi w niesieniu pomocy ofiarom Czerwca.

Dodatkowo pomocą objęci zostaną współmałżonkowie nieżyjących czynnych uczestników Czerwca '56.

Wnioski, które mają zostać złożone do 30 kwietnia, będą rozpatrywane przez powołaną przez wojewodę wielkopolskiego komisję, w której skład wejdą przedstawiciele organizacji kombatanckich oraz urzędu. Przy ich ocenie pomagać będzie Instytut Pamięci Narodowej, organy prokuratury oraz Urząd do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.

W ubiegłym roku pomoc otrzymało 174 kombatantów. Trafiło do nich w sumie 500 tys. zł.

28 czerwca 1956 r. poznańscy robotnicy ówczesnych Zakładów im. Stalina podjęli strajk generalny, zorganizowali też masową demonstrację uliczną. Następstwem robotniczego wystąpienia stały się dwudniowe starcia na ulicach miasta. Według badań IPN zginęło w nich co najmniej 58 osób, a kilkaset zostało rannych. Około 700 osób aresztowano.