List z ZUS a emerytura: koniecznie sprawdź dane



Dziennik Gazeta Prawna/Rynek Seniora - 10 listopada 2016 13:18


Adresat, który otrzymał list z ZUS z wyliczoną hipotetyczną emeryturą, powinien sprawdzić, czy podane informacje zgadzają się z dokumentacją pracowniczą.

W piśmie, które dostajemy z ZUS, znajdują się dane, na podstawie których będzie wyliczana przyszła emerytura.

Jeśli pismo jest niezrozumiałe, można udać się do placówki ZUS, gdzie urzędnicy wyjaśnią wątpliwości - radzi Dziennik Gazeta Prawna.

W liście podane są informacje o zwaloryzowanym kapitale początkowym, składkach na ubezpieczenie emerytalne w podziale na miesiące, środkach, które trafiły do OFE (u osób, które oszczędzają w II filarze) i odprowadzonych na subkonto.

Na podstawie danych Zakład wylicza hipotetyczną emeryturę w trzech wariantach. Jeden z nich zakłada, że dana osoba nie będzie już pracować, a więc na konto w ZUS nie będą wpływały żadne składki, a świadczenie wyliczane jest ze środków zgromadzonych na koniec roku (nie uwzględnia się II filaru). W drugim emerytura zostaje obliczona przy założeniu, że dana osoba będzie pracować do ustalonego dla niej wieku emerytalnego, a odprowadzane składki będą w średniej wysokości. Trzeci to emerytura obliczona wedle łącznego stanu konta i subkonta ZUS.

W liście znajdują się też informacje o składkach, które odprowadzał pracodawca. Jeśli pracownik ma wątpliwości, przede wszystkim powinien sprawdzić, czy były one płacone we wszystkich miesiącach, w których był zatrudniony. Warto też zestawić informację przesłaną przez zakład z drukiem RMUA, który pracodawca ma obowiązek przekazać pracownikowi co najmniej raz w roku.

Więcej: www.gazetaprawna.pl