System emerytalny: "skrywany i największy problem finansów publicznych"



Polskie Radio, Dziennik Polski/Rynek Seniora - 07 grudnia 2016 13:41


Wszystkie ugrupowania od 27 lat skrywały jak mogły największy problem finansów publicznych, jakim jest niewydolny i bankrutujący system emerytalny - ocenił na antenie Polskiego Radia Jacek Wilk, poseł Kukiz'15. Część ekspertów sądzi, że trzeba będzie wprowadzić emerytury obywatelskie.

Jacek Wilk przypomniał w Polskim Radiu, że pewną próbą zmiany nieskutecznego systemu emerytalnego było budowanie Otwartych Funduszy Emerytalnych, które - choć miały wiele wad - zapewniały odejście od tzw. solidarności międzypokoleniowej na rzecz systemu, gdzie każdy ma taką emeryturę, na jaką sam sobie odłożył.

Marek Lewandowski, rzecznik prasowy NSZZ Solidarność uważa, że największą bolączką jest patologiczny rynek pracy, gdzie ogromna grupa nie płaci składek na ubezpieczenia społeczne. Jak tłumaczy, "w systemie zwanym "powszechnym" tylko nieco ponad połowa ludzi płaci składki w pełnej wysokości".

Część ekspertów i polityków uważa, że musimy wprowadzić nowy system emerytur, bo obecny "doprowadzi do ruiny państwo i obywateli" - pisze z kolei Dziennik Polski. Krytycy zmian ostrzegają, że to oznaczałoby duży wzrost podatków.

Jednak tzw. emerytura obywatelska polega na tym, że nie płaci się składek lub są one niewielkie. Świadczenie otrzymują wszyscy obywatele dochodzący do określonego wieku emerytalnego, nawet jeśli nigdy nie pracowali lub pracowali w szarej strefie. DP tłumaczy, że wypłacana jest w tej samej wysokości, niezależnie od tego, ile w ciągu życia emeryt pracował i ile odprowadził składek, bo "cały czas je przecież uiszczamy".