Rozwadowski: zaczynamy budowę sieci domów opieki



MK/Rynek Seniora - 13 marca 2015 11:57


W drugim kwartale br. Centrum Medyczne Enel-Med SA planuje rozpocząć budowę domu seniora w Głuchołazach (Opolskie). Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, do 2020 r. spółka wybuduje 10 tego typu placówek. Każda za około 20 mln zł. Firma liczy głównie na pacjentów z Niemiec.

- W przypadku inwestycji w Głuchołazach mamy już działkę i projekt, w tej chwili szukamy wykonawcy - mówi w rozmowie w portalem rynekseniora.pl Adam Rozwadowski, prezes Enel-Medu. - Budowa najprawdopodobniej rozpocznie się w II kwartale tego roku.

Zapowiedzi dotyczące zaangażowania Enel-Medu w rynek opieki długoterminowej pojawiły się strategii rozwoju spółki opublikowanej już w 2013 r. Wszystko wskazuje na to, że dom seniora Głuchołazach to będzie początek całej serii inwestycji, w które zaangażuje się spółka.

Niemiecki inwestor
- Kolejne domy powstaną wzdłuż zachodniej granicy Polski, m.in. na Pomorzu Zachodnim i Dolnym Śląsku - informuje Rozwadowski. - W tej chwili jesteśmy na etapie poszukiwania odpowiednich działek. Rocznie chcemy oddawać do użytku po dwie nowe placówki. Każda z nich będzie mogła przyjąć około 200 podopiecznych. 

Budowa wszystkich placówek ma być finansowana ze środków zewnętrznych.

- Ich źródłem jest niemiecki fundusz inwestycyjny Planet Group Investment – mówi Rozwadowski. - Oprócz finansowania inwestycji zapewni on także strumień pacjentów zza zachodniej granicy.

Wyposażenie obiektów sfinansuje spółka Bonus Vitae Sp. z o.o., należąca po połowie do Enelbud Sp. z o.o., (spółka zależna od Centrum Medycznego Enel-Med SA) oraz Planet Group Investment.

To będzie nowa marka?
Enel-Med zajmie się zarządzaniem domami, najprawdopodobniej jednak działać one będą pod inną marką. - Nasz dotychczasowy dorobek będzie fundamentem gwarantującym jakość obsługi w tych placówkach, dlatego będziemy zapewne komunikować udział firmy w całym przedsięwzięciu - tłumaczy Rozwadowski.  Nowo powstałe placówki adresowane mają być głównie do pacjentów zza zachodniej granicy.

W tym celu spełniać one będą wszystkie wymogi stawiane niemieckim domom seniora. Niemieckie normy są bardziej wygórowane niż nasze, na przykład w kwestii powierzchni przypadającej na jednego podopiecznego.

Polski płatnik za biedny
Nie oznacza to oczywiście, że placówki będą zamknięte na polskich seniorów. Na tym etapie jednak Enel-Medu zakłada, że będą to głównie pacjenci komercyjni.

- Choć oczywiście w przyszłości nie wykluczamy współpracy z NFZ - mówi Adam Rozwadowski. - W tej chwili jednak środki przeznaczone przez polskiego płatnika na utrzymanie jednego pacjenta w takiej placówce są zbyt niskie w porównaniu do poziomu opieki, jaką chcielibyśmy zapewnić seniorom.

Fundusz nie przeznaczy np. ponad 1200 euro na pacjenta domu opieki, jak niemieckie kasy chorych.

Bariery finansowe i mentalne
Jakie, zdaniem prezesa Enel-Medu, są największe bariery w rozwoju rynku opieki długoterminowej w Polsce?

- W pierwszej kolejności wymieniłbym oczywiście finansowanie. Nasze społeczeństwo jest jeszcze zbyt biedne. Dlatego w mojej ocenia budowa domów opieki nastawionych na seniorów z Polski wiąże się w tej chwili ze zbyt dużym ryzykiem biznesowym. Być może w przyszłości to się zmieni. Kolejną barierą jest bariera mentalna. W naszym kraju „oddanie” rodzica do domu opieki jest nadal źle postrzegane.  

Rozwadowski dodaje, że Enel Med rozważa jednak zainwestowanie własnych środków w stworzenie pod Warszawą placówki, w której znalazłby się zarówno całodobowy, jak i dzienny dom opieki.

- Adresowany byłby zarówno dla tych, którzy potrzebują całodobowej opieki, jak i do seniorów, którzy dzięki różnorodnym zajęciom rehabilitacyjnym chcą jak najdłużej zachować sprawność zarówno fizyczną, jak i intelektualną - mówi prezes.