Białystok: kary więzienia za oszustwa metodą "na wnuczka"

POLITYKA SENIORALNA

Autor: PAP/Rynek Seniora   19 lipca 2017 15:31


Białystok: kary więzienia za oszustwa metodą "na wnuczka" Fot. Michael Coghlan/Flickr.com (CC BY-SA 2.0)

Sąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał w środę (19 lipca) wyrok sądu I instancji skazujący na 5 i 7 lat więzienia dwóch mężczyzn działających w zorganizowanej grupie dokonującej oszustw metodą "na wnuczka". Kilkadziesiąt osób straciło w ten sposób ponad 500 tys. zł. Wyrok jest prawomocny.

Sąd Okręgowy w Białymstoku, który rozpatrywał sprawę w I instancji, oprócz kar więzienia, orzekł też obowiązek naprawienia wyrządzonej szkody. W niektórych przypadkach skazani mają zwrócić 30-40 tys. zł, są też kwoty po kilka, kilkanaście tysięcy zł.

Od wyroku odwołali się obrońcy oskarżonych. Sąd Apelacyjny w Białymstoku, uznał ich odwołania za niezasadne i w środę utrzymał w mocy wyrok sądu I instancji.

Jak uzasadniał sędzia Janusz Sulima, sąd przyjął, że mężczyźni umyślnie działali w grupie przestępczej i wszystkie oszustwa metodą "na wnuczka" popełnili właśnie w takiej grupie. - Biorąc pod uwagę, że systematycznie podejmowali te działania, współdziałali z różnymi osobami, zajmowali się również praniem brudnych pieniędzy, wykonywali polecenia osoby, która dzwoniła do pokrzywdzonych i do nich, to należy uznać, że umyślnie działali oni w grupie przestępczej - dodał sąd.

W ocenie sądu, trzeba też uznać, że skazani są też winni usiłowania popełniania przestępstw. Jak wyjaśnił Sulima, nie zawsze dochodziło do oszustwa, bo niektóre osoby, do których dzwoniono, nie dały się wprowadzić w błąd, jednak - jak zauważył sąd - oskarżeni działali z zamiarem popełnienia przestępstwa.

Sulima mówił, że mężczyźni już po uzyskaniu pieniędzy część z nich przekazywali za pomocą przekazów pieniężnych na konta różnych osób po to by - jak zaznaczył sędzia - ukryć pochodzenie tych pieniędzy. - Ukryć fakt, że te pieniądze pochodziły z przestępstwa. Tym samym dopuścili się przestępstwa prania brudnych pieniędzy - powiedział.

W ocenie sądu kary łączne 5 i 7 lat więzienia to kary surowe. - Są karami surowymi niewątpliwie, ale też nie ulega żadnej wątpliwości, że kary te są sprawiedliwe, adekwatne do stopnia zawinienia jak też do stopnia szkodliwości społecznej popełnionych przez nich przestępstw - mówił Sulima.

Dodał, że czyny oskarżonych są przestępstwami bardzo niebezpiecznymi. - Oskarżeni wykorzystywali uczucia tych ludzi do osób bliskich, wykorzystywali to, że są to osoby w podeszłym wieku, które często nie potrafią odróżnić tego, czy są oni oszukiwani czy wprowadzeni w błąd, często (oskarżeni - PAP) zabierali też pieniądze, które były oszczędnościami życia tych osób - powiedział sędzia.

- Tego typu przestępstwa muszą spotykać się ze zdecydowaną reakcją wymiaru sprawiedliwości - ocenił sąd.

Według ustaleń, grupa działała przez ponad miesiąc w 2013 roku na terenie Koszalina, Kołobrzegu, Konina, Łodzi, Zgierza, Płocka, Piotrkowa Trybunalskiego, Siedlec, Bielska Podlaskiego i Białegostoku.

Oszustwa były dokonywane zmodyfikowaną metodą "na wnuczka" - na policjanta czy bratanka. Jeden z członków grupy dzwonił na telefon stacjonarny do osób w podeszłym wieku, przekonywał, że jest członkiem rodziny. Prosił o udzielenie mu pożyczki, bo znalazł się w trudnej sytuacji albo ma wyjątkową biznesową okazję. Pieniądze miał zwrócić za kilka dni.

Oszuści działali w taki sposób, że gdy danej osoby nie udało się od razu przekonać, po pierwszym telefonie był drugi. Tu dzwoniący podawał się za funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego Policji. Ten mężczyzna mówił, że przed nim dzwonił oszust i prosił o pomoc w jego zatrzymaniu. Owa pomoc miała polegać na przekazaniu pieniędzy oszustowi, ale w ramach akcji rzekomo monitorowanej i zabezpieczanej przez policję. Pieniądze zaś miały być po akcji zwrócone.

W niektórych przypadkach oszuści starali się nawet namówić osoby, do których dzwonili, by wzięły szybką pożyczkę w banku, aby pomóc w ujęciu przestępców, przekazując im te pieniądze.

Łącznie w sprawie było 42 pokrzywdzonych (osób, które przekazały pieniądze lub od których usiłowano je wyłudzić). Kwoty przekazane oszustom wahały się od 1 tys. zł do 30 tys. zł. Łączna kwota we wszystkich zarzutach (wyłudzenia bądź usiłowania), to ponad 555 tys. zł oraz 800 dolarów.

Podobał się artykuł? Podziel się!

BĄDŹ NA BIEŻĄCO!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekseniora.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Seniora: polub nas na Facebooku

Rynek Seniora: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Seniora na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych


Dyskusje


POLECAMY W PORTALACH

  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.
  • Wirtualny Nowy Przemysł Rynek Zdrowia Farmer Nowy Przemysł Dla handlu Promocjada
    Property News Portal Samorządowy Giełda rolna Infodent24 Rynek aptek House Market
    Portal Spożywczy Puls HR Koszyk cenowy Property Design Sady Ogrody Centrum Kreowania Liderów
  • Serwisy i wydawnictwa o budowie i urządzaniu domu.