Dzieci urodzone dzisiaj będą żyły 100 lat. Od nich zaczynajmy politykę senioralną
Autor: Maria Krzos/Rynek Seniora   26 maja 2015 14:18

Kraje Europy Zachodniej coraz większą wagę przywiązują do tego, by już od najmłodszych lat przygotowywać obywateli do życia w wieku senioralnym - mówi w rozmowie z portalem rynekseniora.pl Danuta Jazłowiecka (PO), posłanka do Parlamentu Europejskiego z okręgu dolnośląsko-opolskiego, wiceprzewodnicząca Komisji Zatrudnienia i Spraw Społecznych w PE.

Rynek Seniora: W którą stronę, jeśli chodzi o kształtowanie polityki senioralnej, zmierza w tej chwili Unia Europejska? 

Danuta Jazłowiecka: W ostatnich latach w UE działania związane z polityką senioralną skierowane są do…dzieci. Kraje UE coraz większą wagę przywiązują do tego, by już od najmłodszych lat przygotowywać obywateli do życia w wieku senioralnym. Wydaje mi się, że to właśnie jest recepta na to, jak rozwiązać problemy demograficzne, z którymi nie tylko Europa, ale i cały świat będzie musiał się zmierzyć.   

Wkrótce bowiem będziemy musieli odpowiedzieć sobie nie tylko na pytania dotyczące zatrudnienia osób starszych. Przede wszystkim będziemy musieli szukać sposobów na to, co zrobić, by społeczeństwa starzały się w zdrowiu. To jest szalenie istotne, dlatego już dziś powinniśmy przygotowywać dzieci i uczyć je zdrowego stylu  życia - zdrowego odżywiania się, uprawiania sportów.

Oczywiście to nie pomoże dzisiejszym seniorom, ale przynajmniej młode pokolenie przygotujemy do tego, by w przyszłości stanowiło bardziej zdrowe społeczeństwo. Dzieci, które rodzą się dziś, będą żyły ponad 100 lat. Nawet, jeżeli będą pracowały do 70 roku życia, to potem i tak jeszcze przez bardzo długi okres będą na emeryturze. W związku z tym warto, żeby były na tej emeryturze zdrowe i aktywne. Nawet, jeżeli nie zawodowo, to społecznie (np. jako wolontariusze).    

- A dzisiejsi seniorzy? Jeżeli chodzi o warunki starzenia się Polska, na tle np. krajów starej Unii, wypada, mówiąc delikatnie, bardzo słabo…

- Proszę pamiętać o tym, że tamte kraje są krajami bogatymi, my zaś wciąż jesteśmy na dorobku. W związku z tym nasza polityka społeczna nie może być porównywana z polityką krajów Zachodniej Europy. Nas na to nie stać. Uważam jednak, że jak na warunki, które mamy, nasze działania zmierzające do prowadzenia mądrej i skuteczne polityki wobec seniorów przynoszą dobre efekty.

Chodzi tu zwłaszcza o pozyskiwanie środków na tego typu działalność. Mówię to zwłaszcza w kontekście pozyskiwania środków z funduszy europejskich. Dzisiejsi seniorzy - 60-70-latkowie - piszą projekty, wygrywają konkursy i korzystają z pieniędzy unijnych. Bardzo często spotykam się z takimi osobami w moim regionie. To ci, którzy np. tworzą gminne rady seniorów i przez to próbują wpływać na to, co dzieje się w ich najbliższym otoczeniu. Doświadczenie pokazuje, że ten wpływ może być znaczny.

Okazuje się, że ta grupa lepiej i łatwiej radzi sobie z myśleniem strategicznym niż młodsi. Seniorzy znacznie rozsądniej podejmują decyzje na temat tego, co jest im tak naprawdę potrzebne. Nie mają problemów z określaniem priorytetów, informowaniem o nich oraz dążeniem do ich realizacji. To również efekt tego,  że potrafią słuchać siebie nawzajem. 

Rzeczywiście, jeżeli rozpatrujemy kwestię starzenia się w kategoriach rządowej polityki społecznej, to jesteśmy z pewnością bardzo daleko w tyle. Natomiast jeżeli chodzi o samych seniorów, to proszę zobaczyć, badania pokazują, że najszczęśliwsi emeryci to m.in. Polacy. Dlatego myślę, że oceniając sytuację dzisiejszych seniorów należy przyjąć szerszą perspektywę.

Nie ulega jednak wątpliwości, że zmiany w tej dziedzinie muszą następować. Liczba emerytów będzie rosła i musimy przygotowywać społeczeństwo do tego faktu.

- O rosnącej liczbie osób starszych bardzo często mówi się w kontekście zwiększenia ich aktywności zawodowej. Co możemy zrobić w tej dziedzinie? 

- Ja tu widzę olbrzymi problem, dlatego, że dzisiejsi emeryci wywodzą się jeszcze z czasów tzw. komuny. Nasza mentalność nie jest przygotowana na to, że w wieku 60-70 lat powinniśmy być aktywni zawodowo. Oczywiście, wśród nas jest bardzo dużo osób, które nawet po 80 r. ż. pracują zawodowo, gdyż nie wyobrażają sobie innego stanu rzeczy. Ja sama znam bardzo wiele takich osób .

Jest też jednak bardzo dużo tych, którzy już w wieku 50 lat chcą przejść na emeryturę, nie chcą pracować. Te osoby nie mają świadomości, że w momencie, kiedy rezygnujemy z aktywności zawodowej natychmiast jesteśmy bardzo podatni na różnego rodzaju choroby, osłabiamy nasz organizm.  Aktywność zawodowa wymusza koncentrację naszego mózgu na zupełnie innych działaniach, na zupełnie innym zachowaniu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

BĄDŹ NA BIEŻĄCO!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekseniora.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Seniora: polub nas na Facebooku

Rynek Seniora: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Seniora na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych


Dyskusje


  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.
  • Wirtualny Nowy Przemysł Rynek Zdrowia Farmer Nowy Przemysł Dla handlu Promocjada
    Property News Portal Samorządowy Giełda rolna Infodent24 Rynek aptek House Market
    Portal Spożywczy Puls HR Koszyk cenowy Property Design Sady Ogrody Centrum Kreowania Liderów
  • Serwisy i wydawnictwa o budowie i urządzaniu domu.