Gdańsk: fałszywi policjanci w areszcie. Jak oszukiwali seniorów?



PAP/Rynek Seniora - 12 września 2018 10:12


Na polecenie prokuratora 6 września br. funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku zatrzymali trzy osoby, w tym dwóch mężczyzn w wieku 26 i 27 lat oraz kobietę w wieku 19 lat. Chodzi o oszustwa popełniane tzw. metodą na policjanta.

Mężczyznom prokurator przedstawił łącznie siedem zarzutów dotyczących usiłowania doprowadzenia oraz doprowadzenia pokrzywdzonych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, w tym dwa zarzuty dotyczące mienia znacznej wartości. Natomiast kobiecie jeden zarzut doprowadzenia pokrzywdzonego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.

Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec podejrzanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.

Jak ustalono, jeden z podejrzanych mężczyzn, działając pod nadzorem drugiego, zajmował się werbowaniem osób bezdomnych. Osoby te zakładały na swoje dane konta bankowe oraz rejestrowały karty SIM. Dokumentacja bankowa wraz z kartami płatniczymi wydanymi do rachunków oraz karty SIM były następnie przekazywane innym osobom uczestniczącym w procederze.

Kolejne osoby przebywające poza granicami kraju dzwoniły do pokrzywdzonych podając się za funkcjonariuszy policji. Informując o prowadzonej przeciwko hakerom akcji policyjnej, nakłaniali pokrzywdzonych do dokonywania przelewów swoich oszczędności na wskazywane im rachunki bankowe lub do zmiany przypisanych do rachunków numerów telefonów niezbędnych do autoryzacji transakcji. Pieniądze następnie były wypłacane z bankomatów na terenie Wielkiej Brytanii.

Do zarzuconych podejrzanym czynów dochodziło w okresie od lutego do września 2018 r.

Pokrzywdzeni stracili pieniądze w kwotach od kilku do kilkuset tysięcy złotych. Łączna kwota wyniosła prawie 900 tysięcy złotych.

Kobieta oraz jeden z podejrzanych złożyli obszerne wyjaśnienia nie przyznając się do popełnienia zarzuconych im czynów. Drugi z podejrzanych nie przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów i odmówił złożenia wyjaśnień.

Podejrzanym grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.