Getta albo rewitalizacje: lepiej razem z rówieśnikami czy blisko młodych?



Gazeta Wyborcza/Rynek Seniora - 15 kwietnia 2016 11:00


W kolejnych dekadach osoby 65+ będą stawać się coraz liczniejszą częścią miejskich populacji. Miasta muszą się przystosować do zmiany.


W tworzeniu przestrzeni przyjaznej starszym zderzają się dwie koncepcje. Pierwszą reprezentuje już od ponad pół wieku Sun City w Phoenix (USA). Deweloper Del Webb uznał, że na stare lata ludzie nie muszą być blisko swojej rodziny, żyć w dotychczasowym otoczeniu, że lepiej im będzie w gronie rówieśników. Zaprojektował osiedle ze szkołą gry w golfa, pasażem handlowym i centrum rozrywek.

Druga koncepcja zakłada, że lepiej przystosować znaną starzejącym się ludziom przestrzeń do ich potrzeb. To dlatego niedawno National Health Service, instytucja nadzorująca ochronę zdrowia w Wielkiej Brytanii, ogłosiła program rewitalizacji kilku brytyjskich miast, w których żyje dużo starszych ludzi, pod kątem dostosowania infrastruktury do ich potrzeb i możliwości fizycznych.

To m.in. szersze chodniki, dogodnie położone przystanki autobusowe, sygnalizacja drogowa na wyświetlaczach LCD, przychodnie blisko domu. 

Miejsca, w których żyją dojrzali, powinny wtapiać się w miasto, by nie powstawały getta ludzi starszych.

Więcej: www.gazeta.pl