Koronki z Koniakowa staną się dziedzictwem narodowym?



PAP/Rynek Seniora - 11 kwietnia 2017 15:50


Koronkarki z Koniakowa w Beskidzie Śląskim złożyły w Narodowym Instytucie Dziedzictwa wniosek o wpisanie tradycji wytwarzania przez nie koronek na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Koronki w przeszłości często stawały się podarunkiem- otrzymali je m.in. papież Jan Paweł II oraz królowa angielska Elżbieta II.

Według UNESCO dziedzictwo niematerialne to zwyczaje, przekaz ustny, wiedza i umiejętności oraz związane z nimi przedmioty i przestrzeń kulturowa, które są uznane za część własnego dziedzictwa przez daną wspólnotę, grupę lub jednostki.

Jak powiedziała PAP we wtorek (11 kwietnia) Lucyna Ligocka-Kohut z gminnego ośrodka kultury w Istebnej, koronki są wizytówką wsi Koniaków.

- Istotą tych szydełkowych serwet są liczne motywy przyrodnicze i ornamenty roślinne, komponowane koliście lub gwieździście. Wykonywane są z białych lub kremowych nici bawełnianych. Ich unikatowość polega na tym, że powstają bez żadnego szablonu czy wzornika, a mnogość elementów pojawiających się w danym dziele zależy głównie od wyobraźni koniakowskiej koronkarki- wyjaśniła.

Jak dodała, wciąż żywa tradycja heklowania sięga początków XX w. Taki sposób szydełkowania nie jest stosowany nigdzie indziej. Przechodzi z pokolenia na pokolenie.

- U nas jest ok. 700 koronkarek. Oczywiście, można zauważyć tendencję zanikową, ale odnosząc to do innych gałęzi twórczości ludowych, to ta tradycja nadal się u nas rozwija. Koronkarki heklują, żyją tym, organizowane są różnego rodzaju imprezy, jak Dni Koronki Koniakowskiej w połowie sierpnia - powiedziała Ligocka-Kohut.

Koronki otrzymali je m.in. papież Jan Paweł II oraz królowa angielska Elżbieta II. W 2013 r. pięć mieszkanek Koniakowa stworzyło największą koronkę na świecie. Serweta ma średnicę 5 m.

Prace nad przygotowaniem wniosku do NID trwały rok. Złożenie zostało poprzedzone badaniami, wywiadami i konsultacjami społecznymi. Podczas jednego z takich spotkań koronkarki wyraziły chęć wpisania tradycji na listę dziedzictwa niematerialnego, co było niezbędne.

- Wybrały też spośród siebie przedstawicielkę. Została nią Zuzanna Ptak, która hekluje od 10. roku życia. Wspierała nas Kinga Czerwińska z Uniwersytetu Śląskiego - powiedziała Ligocka-Kohut.

Narodowy Instytut Dziedzictwa jest instytucją, która stanowi zaplecze eksperckie dla ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Od ponad 50 lat promuje polskie dziedzictwo w kraju i na świecie.

Pierwszych wpisów na polską listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego dokonano w 2014 r. Znajdują się już na niej m.in. rusznikarstwo artystyczne i historyczne według tradycyjnej szkoły cieszyńskiej, szopkarstwo krakowskie i pochód Lajkonika, flisackie tradycje w Ulanowie, hafciarstwo kaszubskie szkoły żukowskiej, sokolnictwo, gwara warmińska jako nośnik tradycji ustnych, zabawkarstwo żywiecko-suskie i bartnictwo.