Nie wszyscy krewni powinni mieć dostęp do dokumentacji medycznej



Dziennik Gazeta Prawna/Rynek Seniora - 07 lipca 2016 15:06


Brak możliwości wskazania przez pacjenta osób bliskich, które po jego śmierci nie powinny mieć do takich dokumentów dostępu, narusza jego prawo do samostanowienia i autonomii - twierdzi na łamach Dziennika Gazety Prawnej radca prawny Jolanta Budzowska.

Zgodnie z proponowaną przez PiS nowelizacją kodeksu postępowania karnego dokumentacja medyczna ma być wydawana krewnym zmarłego na ich wniosek.

Nowelizacja k.p.k. autorstwa posłów PiS spowoduje m.in., że dokumentację medyczną po śmierci pacjenta będą mogli otrzymać np. teściowa czy szwagier. Obecnie mogą ją odebrać tylko te osoby, które pacjent wskazał podczas przyjęcia do szpitala.

Jolanta Budzowska, radca prawny z kancelarii Budzowska Fiutowski i Partnerzy, i pełnomocnik poszkodowanych w procesach o błędy medyczne wyraża na łamach DGP wątpliwości, czy w walce z błędami medycznymi wybrano właściwe narzędzia ustawowe.

Zwraca uwagę, że brak możliwości wyłączenia jeszcze za życia przez pacjenta z kręgu osób bliskich konkretnych osób, co do których pacjent nie chce, aby uzyskały dostęp do informacji chronionych tajemnicą lekarską, niewątpliwie narusza jego prawo do samostanowienia i autonomię.

Ponadto po zmianach w prawie zwolnienie lekarza z tajemnicy będzie możliwe za zgodą osób bliskich tylko wówczas, gdy inny krewny nie będzie się temu sprzeciwiał. Jolanta Budzowska ocenia, że regulacja dająca szerokie uprawnienia osób bliskich do żądania informacji, a jednocześnie do zgłaszania przez jedną z nich sprzeciwu, postawi podmioty lecznicze przed koniecznością każdorazowej oceny, czyja wola jest "skuteczniejsza".

Więcej: www.gazetaprawna.pl