Okradali seniorów w całej Polsce "na pracownika wodociągów". Staną przed sądem



PAP/Rynek Seniora - 20 lipca 2017 11:24


Pięć osób zostało oskarżonych o okradanie seniorów. Według ustaleń poznańskich policjantów, przestępcza szajka działała na terenie całej Polski, a wskutek ich działalności starsze osoby miały utracić majątek o łącznej wartości przeszło 400 tys. zł.

Przesłany do sądu akt oskarżenia w tej sprawie dotyczy ok. 20 przestępstw.

Biuro prasowe wielkopolskiej policji podało w czwartek (20 lipca), że pierwsze cztery osoby zostały zatrzymane w październiku ub. roku, tuż po tym, jak ich ofiarą padła starsza kobieta na poznańskim Piątkowie.

"Wówczas do domu seniorki przyszedł mężczyzna, który podał się za pracownika wodociągów i pod pretekstem naprawy usterki został wpuszczony do mieszkania. Chwilę później dołączyła do niego kobieta, która powiedziała, że usterka została usunięta i wszystko działa bez zastrzeżeń. Kiedy wyszli z mieszkania, starsza pani zorientowała się, że została okradziona z biżuterii i pieniędzy" - podało biuro prasowe KWP.

Chwilę później sprawcy wraz z dwójką swoich wspólników zostali zatrzymani przez policję. Cała czwórka po usłyszeniu zarzutów kradzieży trafiła do aresztu. Jak się okazało, członkowie złodziejskiej szajki są rodziną. To dwie kobiety i dwóch mężczyzn w wieku od 26 do 60 lat.

Wielomiesięczne śledztwo prowadzone pod nadzorem poznańskiej prokuratury wykazało, że grupa zatrzymana w Poznaniu w podobny sposób okradła starszych ludzi również na terenie Gdańska, Torunia, Wrocławia, Krakowa, Przemyśla, Łodzi, Opola i Płocka. Ustalono też, że łączna wartość strat spowodowana ich działalnością przekroczyła 400 tys. zł.

W przestępczym procederze udział brało łącznie pięć osób - trzecia z podejrzanych kobiet zarzuty kradzieży usłyszała pod koniec czerwca. Wszystkim podejrzanym śledczy udowodnili popełnienie, w różnych konfiguracjach, prawie 20 kradzieży.

Za popełnione przestępstwa grozi im do 5 lat pozbawienia wolności. Policja podała, że ostateczny wymiar kary orzeczony przez sąd może być jednak wyższy, bo niektórzy z oskarżonych w przeszłości byli karani za podobne przestępstwa, również poza granicami kraju.