PiS przeciw dodatkowi dla emerytów i rencistów; opozycja za pracami



PAP/Rynek Seniora - 24 listopada 2017 10:36


PiS złożyło w czwartek (23 listopada) wniosek o odrzucenie w pierwszym czytaniu projektu ludowców, który zakładał dodatek wypłacany raz w roku m.in. dla emerytów i rencistów. Nie ma poparcia dla populistycznych zagrywek opozycji - mówiło PiS. Mówimy "sprawdzam" - odpowiadało PSL.

Mieczysław Kasprzak (PSL) - jako przedstawiciel wnioskodawców - wskazywał, że projekt zakłada wprowadzenie stałego dodatku pieniężnego dla niektórych emerytów, rencistów, osób pobierających świadczenia przedemerytalne, zasiłki przedemerytalne, emerytury pomostowe albo nauczycielskie świadczenia kompensacyjne. Proponowane rozwiązanie byłoby również zastosowane w przypadku służb mundurowych, kombatantów oraz inwalidów wojennych. Dodatek miałby być wypłacany raz w roku.

- Jest to projekt prosty, przejrzysty i zrozumiały - ocenił Kasprzak.

Zgodnie z propozycją ludowców, jeżeli świadczenie lub ich suma nie przekraczałyby 1 tys. zł, dodatek wynosiłby 500 zł, a jeżeli byłyby pomiędzy 1 tys. a 1,5 tys. zł dodatek wynosiłby 400 zł. Świadczenie w przedziale 1,5 tys. - 2 tys. zł uprawniałoby do 300 zł dodatku. PSL przewiduje, że ich propozycja będzie kosztowała budżet państwa ok. 2,8 mld zł.

- Okres zimowy jest szczególnym okresem, kiedy wydatkuje się więcej środków finansowych - wskazał Kasprzak, wyliczając m.in. koszty wynikające z ogrzewania czy wydatki na żywność.

- Chcemy, by dodatek przysługiwał raz do roku, wypłacany byłby w grudniu, (…) do czasu aż urealnione zostaną te najniższe świadczenia - dodał.

Waldemar Andzel (PiS) stwierdził, że Prawo i Sprawiedliwość "zna i doskonale rozumie potrzeby emerytów i rencistów w zakresie wsparcia finansowego". Wskazał, że wysokość świadczeń wypłacanych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych i Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego "w wielu przypadkach jest bardzo niska, co rodzi uzasadnione oczekiwanie ze strony świadczeniobiorców".

- Wychodząc naprzeciw tym oczekiwaniom społecznym, rząd PiS pod kierownictwem premier Beaty Szydło w czasie zaledwie dwóch lat kierowania krajem podjął wiele działań zmierzających do poprawy sytuacji społecznej i finansowej osób oczekujących zmian - powiedział, wymieniając m.in. obniżenie wieku emerytalnego, wprowadzenie bezpłatnych leków dla seniorów oraz waloryzację rent i emerytur.

- PiS ma własny program wsparcia dla emerytów i rencistów, z którym szło do wyborów i w nich zwyciężyło. (…) Nie ma naszego poparcia dla populistycznych zagrywek opozycji, w postaci takich jak ten projektów - stwierdził, zapowiadając, że PiS będzie za odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu.

Agnieszka Hanajczyk (PO) oceniła, że projekt - tak jak mówił poseł wnioskodawca - "jest bardzo prosty, bardzo przejrzysty, bardzo zrozumiały i pewnie bardzo by się podobał emerytom i rencistom". Zarekomendowała w imieniu klubu przyjęcie projektu. Wcześniej posłanka Platformy, odnosząc się do wystąpienia Andzela, pytała go: "czy jeżeli będzie więcej emerytów - a będzie bo obniżono wiek emerytalny - to emerytury będą niższe czy wyższe?".

Paweł Grabowski (Kukiz'15) stwierdził, że "w zasadzie jest już po wszystkim" i zastanawia się, czy jest sens wygłaszać stanowisko i odnosić się do projektu, bo przedstawiciel PiS złożył wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.

- Z arytmetyki sejmowej wynika wprost, że ten projekt już leży w śmietniku - stwierdził, oceniając, że propozycja jest dobrym przyczynkiem do dyskusji na temat systemowych rozwiązań emerytalnych.

Stanowisko w imieniu klubu Nowoczesna zostało złożone na piśmie.

Krystian Jarubas (PSL) stwierdził że "jest to smutny dzień dla emerytów". Wskazywał na podwyżki m.in. cen masła, jajek, wędlin, cukru, paliwa.

- To nie koniec podwyżek, to będą drogie święta dla was, kochani seniorzy. To, jak będą wyglądały, zależy od posłów PiS; wprawdzie złożyli wniosek o odrzucenie w pierwszym czytaniu, ale mam nadzieję, że przyjdzie chwila refleksji i wniosek zostanie wycofany - powiedział.

- To smutne, bo dzięki głosom seniorów wielu posłów PiS dostało się do Sejmu. A dziś to seniorom PiS podziękowało szczególnie, oczywiście słowo "podziękowało" należy wziąć w cudzysłów - dodał.

Jak stwierdził, proponowana ustawa nie rozwiąże wszystkich problemów i nie będzie przełomem, ale byłaby dobrym krokiem.

Mieczysław Kasprzak (PSL) po serii pytań ocenił, że "dla PiS emeryci nie są ważni".

- Gdyby byli ważni, to byście dzisiaj powiedzieli tak: trzeba dać. Wy czekacie z tym na przyszły rok i przyszłą jesień (…) bo w przyszłym roku będą wybory - powiedział.

- Mówicie, że my prowadzimy populistyczną grę. Nie, my dzisiaj sprawdzamy, jaka jest wasza wiarygodność i rzetelność - dodał.

Wniosek PiS ma być głosowany w bloku w piątek (24 listopada).