Plan podniesienia "wieku emerytalnego rolników o 5 lat z dnia na dzień". Ludowcy protestują



PAP/Rynek Seniora - 14 listopada 2016 09:29


Ludowcy protestują przeciw projektowi podnoszącemu wiek emerytalny dla rolników, którzy przepracowali 30 lat i odprowadzali składki emerytalno-rentowe. Polska wieś została wyzyskana i odrzucona przez PiS - ocenił szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Kosiniak-Kamysz podkreślił na niedzielnym briefingu (13 listopada) w Warszawie, że ludowcy muszą się upomnieć "godność" rolników zagrożoną przez plan podniesienia wieku emerytalnego rolników przez "egzotyczną koalicję" PO-PiS-Nowoczesna.

- Obrona polskiej wsi przed tą propozycją podniesienia wieku emerytalnego o pięć lat z dnia na dzień, jest kwestią fundamentalną - zaznaczył b. minister pracy.

Poprawka do prezydenckiej ustawy
Na początku października sejmowa podkomisja zakończyła prace nad prezydenckim projektem ustawy ws. emerytur. Zarekomendowała poprawkę, która zakłada wprowadzenie niższego wieku emerytalnego - 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn - od pierwszego października 2017 roku. Zmiany obejmą osoby objęte powszechnym systemem emerytalnym (ZUS) oraz rolników (KRUS).

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że ludowcy rozpoczęli ogólnopolską akcję informacyjną dotyczącą planowanych zmian, które mogą być wprowadzone na najbliższym posiedzeniu Sejmu (15-16 listopada). Zapowiedział też, że ludowcy złożą poprawkę, która odsunie zmianę "chociaż o pięć lat".

Według prezesa PSL ludowcy w "trudnej" koalicji z Platformą w poprzedniej kadencji potrafili "zatrzymać liberalne zapędy PO" i utrzymać uprawnienia rolników, dzięki którym mogą oni przechodzić na emeryturę już w wieku 55 lat (kobiety) lub 60 lat (mężczyźni), o ile przepracowali 30 lat i odprowadzali składki emerytalno-rentowe. Uprawnienia te obowiązują do końca 2017 r.

- Nie przypuszczaliśmy, że w nowym Sejmie ci, którzy dostaną najwięcej głosów na wsi, będą się tak samo, a nawet gorzej zachowywać, niż Platforma Obywatelska. To pokazuje, że polska wieś została wyzyskana i odrzucona przez PiS - podkreślił.

Rolnicy powinni mieć pretensje do PO i PSL?
Sejm pod koniec października przyjął nowelę ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników; wcześniej odrzucił poprawkę PSL, która dotyczyła utrzymania do końca 2020 roku wieku emerytalnego rolników na obecnym poziomie. Jej odrzucenie rekomendowały połączone komisje Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Polityki Społecznej, uzasadniając, że zakres regulacji wybiega poza procedowany projekt.

Z kolei poseł PiS Jan Mosiński, przewodniczący podkomisji, która pracowała nad prezydenckim projektem ustawy ws. emerytur, odpowiadając na zarzuty ludowców, przypomina, że obowiązująca ustawa autorstwa PSL i PO zakłada możliwość wcześniejszego przechodzenie na emeryturę rolnikom - kobietom w wieku 55 lat i mężczyznom w wieku 60 - po spełnieniu pewnych warunków. To PSL przyjął datę 31 grudnia 2017 r.

- Czyli de facto rolnicy powinni mieć pretensje do PSL i PO, że zapisano w obowiązującej ustawie ten termin, a nie np. rok 2019, czy 2020. My go nie skracaliśmy, choć mogliśmy. Tu nie ma żadnej winy PiS - stwierdza.