Podlaskie: zatrzymania ws. oszustw "na policjanta"



PAP/Rynek Seniora - 25 czerwca 2018 17:12


Białostocka policja zatrzymała trzy osoby zamieszane w oszustwa tzw. metodą na policjanta, wskutek których starsi ludzie stracili co najmniej 90 tys. zł. Część pieniędzy udało się odzyskać. Jeden z podejrzanych trafił do aresztu.

Jak wynika z poniedziałkowej (25 czerwca) informacji zespołu prasowego podlaskiej policji, na razie wiadomo o dwóch przypadkach, w których oszustom udało się wyłudzić pieniądze od osób starszych.

Osoby te uwierzyły, że potrzebna jest pomoc finansowa ich bliskim. 83-letniej kobiecie dzwoniący do niej mężczyzna powiedział, że jej zięć miał wypadek z ofiarą śmiertelną. Twierdził, że potrzebna jest wpłata kaucji, by zięć mógł uniknąć aresztu. Starsza pani uwierzyła w tę historię i - nie kontaktując się ani z bliskimi, ani z policją - przekazała 55 tys. zł osobie, która się po te pieniądze zgłosiła.

W drugim przypadku zatrzymanym udało się przekonać 90-letniego mężczyznę, że w potrzebie jest jego syn, który miał spowodować śmiertelny wypadek. Senior dał 34 tys. zł za rzekome uniknięcie przez syna aresztu.

Policja odnotowała też w tym samym czasie cztery usiłowania takich wyłudzeń pieniędzy.

Podejrzanych zatrzymano w województwach mazowieckim i łódzkim. To mężczyźni w wieku 22-29 lat i 56-letnia kobieta. Według policji, ich rolą było odbieranie pieniędzy i przesyłanie ich za granicę (prawdopodobnie do organizatorów oszustwa). Udało się odzyskać 33 tys. zł.

Mimo ostrzeżeń i apeli, policja wciąż notuje oszustwa tzw. metodą na wnuczka czy policjanta (w różnych wariantach). Sprawcy dzwonią do starszych osób, podszywając się pod kogoś z rodziny lub pod policję, i proszą o pieniądze na jakiś ważny cel.

Policja powtarza apel, by w takich przypadkach nie ulegać emocjom i kontaktować się z rodziną, aby potwierdzić, czy rzeczywiście miał miejsce wypadek lub choroba, albo kontaktować się z policjantami. Przypomina też, że sama nigdy nie informuje telefonicznie o prowadzonych sprawach czy akcjach i nie prosi o pieniądze.

Apeluje również do opiekunów i bliskich osób starszych, by o takim rodzaju przestępczości je informowali z wyjaśnieniem, jak powinny się zachować.

Niedawno w Bielsku Podlaskim udało się niemal w ostatniej chwili udaremnić podobne oszustwo. 63-letnia kobieta uwierzyła, że telefonicznie rozmawia z policjantem o konieczności zabezpieczenia jej oszczędności na koncie bankowym. Oszust zaproponował otwarcie nowego i przelanie na nie oszczędności, co też kobieta zrobiła. Przestępstwu udało się zapobiec, gdy ktoś z rodziny ofiary sprawdził w komendzie powiatowej policji, czy rzeczywiście dzwoniono w sprawie konta bankowego. Po szybkiej interwencji bank wstrzymał operację.