Rafalska: wypłata tzw. matczynych emerytur będzie się odbywała na wniosek



PAP/Rynek Seniora - 05 września 2018 16:01


Wypłata tzw. matczynych emerytur będzie się odbywała na wniosek - podkreśliła w środę (5 września) w Krynicy minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. Decyzję o wypłacie świadczenia będzie wydawał ZUS lub KRUS. O świadczenie będą mogły się ubiegać matki, które osiągnęły wiek emerytalny 60 lat oraz ojcowie po osiągnięciu 65 lat.

Do konsultacji społecznych trafił projekt ustawy o tzw. matczynych emeryturach, który zakłada przyznanie minimalnej emerytury (1029,80 zł.) osobom, które urodziły i wychowały przynajmniej czwórkę dzieci.

Minister jest gościem Forum Ekonomicznego w Krynicy. Wyjaśniała, że projekt ustawy nie precyzuje wszystkich skomplikowanych sytuacji, kiedy matczyna emerytura będzie mogła być wypłacona lub nie.

- Pozostaje to w kompetencji prezesa ZUS - podkreśliła.

Zgodnie z projektem, "przyznanie prawa do świadczenia będzie podmiotowe i uznaniowe i będzie odbywało się w drodze decyzji administracyjnej wydawanej przez prezesa ZUS i prezesa KRUS".

Rafalska podkreśliła, że - podobnie jak w przypadku wprowadzania programu "Rodzina 500 plus" - jeszcze przed wejściem przepisów o matczynej emeryturze podnoszony jest argument, że wpłyną one na dezaktywizację kobiet. Jak oceniła, twierdzenie, iż "500 plus" dezaktywizuje 250 lub 300 tys. kobiet jest bezpodstawne.

- Jeżeli sięgniemy do danych, to możemy powiedzieć, że nastąpił pewien wzrost bierności zawodowej, ale powiedzmy sobie, że bierność zawodowa rośnie od 2014 r. W tej bierności zawodowej mamy kobiety bezdzietne, z jednym dzieckiem, mamy kobiety, które zajmują się osobami niepełnosprawnymi, przewlekle chorymi. Mówmy zatem, gdzie mamy wpływ samego czynnika 500 plus - dodała.

Zwróciła uwagę, że problem nie nabycia prawa do najniższej emerytury dotyczy głównie osób, które wychowywały dzieci w okresie transformacji.

- Mieliśmy bardzo wysokie bezrobocie, nie było możliwe łączenie pracy zawodowej z obowiązkami (rodzinnymi - PAP) - mówiła.

Według wyliczeń resortu, programem może zostać objętych ok. 85,8 tys. osób. O świadczenie będą mogły się ubiegać matki, które osiągnęły wiek emerytalny 60 lat oraz ojcowie po osiągnięciu 65 lat. Zgodnie z projektem, program ma zacząć obowiązywać od stycznia 2019 roku. Realizować go będzie ZUS oraz KRUS. Koszt realizacji programu to około 900 mln zł rocznie.

W projekcie podkreślono, że wysokość świadczenia nie będzie mogła być wyższa od najniższej emerytury. Przyznane świadczenie będzie waloryzowane na zasadach i w terminach określonych w ustawie z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.