RPO ostrzega przed oszustami wyłudzającymi mieszkania



Jacek Wykowski/Rynek Seniora - 23 czerwca 2016 09:03


Osoby starsze coraz częściej padają ofiarami oszustów, którzy nakłaniają seniorów do wzięcia "korzystnej" pożyczki. Umowy mają formę aktów notarialnych i są podpisywane w obecności notariusza, a niespłacenie pożyczki skutkuje utratą własności zamieszkiwanej nieruchomości.

Przykłady z mediów, a także wystąpienia obywateli do Rzecznika Praw Obywatelskich sprawiły, że zwrócił się on 22 czerwca 2016 r. o pomoc do Krajowej Rady Notarialnej.

RPO powołuje się m.in. na przykład oszustwa opisywanego przez Dziennik Bałtycki. Trzech mężczyzn wyważyło drzwi, a następnie zajęło dwupokojowe mieszkanie 86-letniej kobiety. Powodem wtargnięcia miała być niespłacona pożyczka.

Emerytka dostała 21 tys. zł, choć w akcie notarialnym, który podpisała, a którego - jak mówi - nie zrozumiała, widniała kwota 52 tys. zł. W umowie zawartej przed notariuszem była też mowa o tym, że jeśli nie spłaci pożyczki - straci mieszkanie.

Z relacji pokrzywdzonych osób wynika, że w chwili składania podpisów w kancelarii notarialnej nie miały świadomości, że zawierają umowę, której przedmiotem jest definitywne przeniesienie własności, a w konsekwencji utrata nieruchomości.

Kluczowym punktem - notariusze
- Problem ma charakter ogólnopolski. [...] może chodzić o zorganizowany proceder przejmowania mieszkań za pożyczki, których wysokość znacząco odbiega od wartości rynkowej nieruchomości - zaznacza RPO.

Rzecznik zwraca również uwagę na powtarzające się zarzuty wobec notariuszy sporządzających akty notarialne, na podstawie których doszło do przeniesienia własności nieruchomości. Dotyczą one nierzetelnego informowania stron przystępujących do aktu o jego skutkach, czy niereagowania na celowe wprowadzanie w błąd przez nieuczciwego kontrahenta zmierzającego do przejęcia (czy wręcz wyłudzenia) nieruchomości od jej właściciela.

- Problemem jest to, że ustalenie po fakcie, jak naprawdę wyglądała rozmowa u notariusza, jakich informacji i pouczeń on udzielił, jest bardzo trudne - tłumaczy rzecznik.

Jak ochronić obywateli
Zdaniem RPO warto rozważyć taką zmianę prawa, by lepiej chroniło ono interesy stron przystępujących do aktów notarialnych. Mógł by to być np. obowiązek nagrywania czynności notarialnych z udziałem dwóch stron (co pomogłoby też samym notariuszom, bo mogliby udowodnić prawidłowość swojego postępowania).

- Ważne są też informacje, czy sygnały dotyczące opisanego problemu wpływają do Krajowej Rady Notarialnej i co się z nimi dzieje. W ten sposób można sprawniej zaradzić poważnemu problemowi obywateli - tłumaczy swoją interwencję RPO.