RPO wizytował Nowy Sącz. Zobacz, jakie problemy zgłaszali seniorzy



Jacek Wykowski/Rynek Seniora - 14 października 2016 13:57


"Osoby starsze w środowisku lokalnym” - tak brzmiało hasło spotkania Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara ze środowiskami senioralnymi z okolic Nowego Sącza. RPO dyskutował m.in. z liderami Uniwersytetów Trzeciego Wieku, gminnymi/miejskimi radami seniorów i z Kołami Gospodyń Wiejskich.

Spotkanie współorganizowane było przez Wiesławę Borczyk, prezes Ogólnopolskiej Federacji Uniwersytetów Trzeciego Wieku (UTW). O problemach, które omawiali seniorzy, RPO poinformował 13 października.

Środowiska osób starszych zwracały uwagę, że na wielu dworcach kolejowych (m.in. w Warszawie i Krakowie) z trudem wsiada się do pociągu, a osoby starsze, jeszcze z walizką, nie są w stanie pokonać odległości między peronem a wagonem.

Poruszono także kwestię zniżek komunikacyjnych. O ile w dużych miastach seniorzy mają zniżkowe i darmowe bilety, to w małych miejscowościach, gdzie transport publiczny jest sprywatyzowany, takiego wsparcia nie ma.

Uczestnicy dyskusji zauważyli, że w Polsce brakuje geriatrów i łóżek geriatrycznych. Argumentowali, że obecnie nikt o zdrowych zmysłach nie leczy dziecka na oddziale ogólnym, bo od tego jest pediatria. W przypadku ludzi starszych tego problemu się nie widzi.

Dyskutanci apelowali także o stworzenie gminnych programów dla seniorów w zakresie usprawniania. Dowodzili, że bez badań, edukacji i rehabilitacji seniorzy nie zachowają sprawności - a to będzie finalnie więcej kosztować, zarówno pacjentów, jak i samorządy czy państwo. Podkreślali, że w Nowym Sączu na rehabilitację czeka się ponad rok (chyba że pójdzie się do gabinetu prywatnego), na dodatek seniorom trudno dostać się do sanatoriów, gdzie rehabilitacja jest kompleksowa.

Goście spotkania stwierdzili ponadto, że "relacje medialne z zajęć dla seniorów opatrywane są nienawistnymi komentarzami". Zastanawiali się, jak to możliwe, skoro każdy kiedyś się zestarzeje i dlaczego autorzy takich opinii odbierają radość i chęć życia seniorom. Zasugerowali, że być może potrzebna jest jakaś pomoc prawna dla dyskryminowanych ze względu na wiek. 

Zwrócono również uwagę, że osoby starsze nie lubią korzystać z informacji cyfrowych, więc warto zachęcić gminy do stworzenia punktów informacyjnych, które przekazywałyby informacje w formie drukowanej.

W obszarze bezpłatnej pomocy prawnej dla seniorów zauważono, że zainteresowani dowiadują się o tej możliwości za późno, np. kiedy mają już sprawę w sądzie.