Szydło: prawo powinno chronić seniorów przed nieuczciwymi firmami



PAP/Rynek Seniora - 15 marca 2018 12:38


Potrzebne są zmiany prawa, by chronić osoby starsze przed nieuczciwymi przedsiębiorcami - oceniła w środę (14 marca) wicepremier Beata Szydło, informując o powołaniu zespołu roboczego, który ma takie zmiany przygotować.

Wicepremier, przewodnicząca Komitetu Społecznego Rady Ministrów, zapowiedziała także podczas konferencji w Warszawie kampanię skierowaną m.in. do seniorów, ostrzegającą, że sprzedawcy nie zawsze uczciwie traktują konsumentów oraz informującą o tym, gdzie szukać pomocy i wskazówek na temat swoich praw.

- Wspólnie z Urzędem Ochrony Konsumenta i Konkurencji Komitet Społeczny Rady Ministrów rozpoczyna akcję informacyjną, społeczną, skierowaną do wielu środowisk społecznych w tym do seniorów i osób, które mogą wspomóc seniorów w informowaniu o takich zagrożeniach - powiedziała Szydło. Kampania medialna ma się rozpocząć w czwartek.

Jak mówiła, akcja ma być promowana także w mediach społecznościowych. - Osoby starsze padają ofiarą takich praktyk ze względu na swoją łatwowierność, na niewiedzę, po prostu są wprowadzane w błąd - dodała.

Wicepremier podkreśliła, że sama akcja informacyjna nie wystarczy. - Na Komitecie Społecznym zostały zaproponowane zmiany; powołano zespół, który przygotuje zmiany legislacyjne, i przedstawimy je Radzie Ministrów, ażeby ten projekty zostały przyjęte - powiedziała wicepremier.

Jak mówił prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Marek Niechciał, najczęściej powtarzające się nieuczciwe działania to nakłanianie osób starszych do zakupu drogich zestawów garnków, koców czy urządzeń paramedycznych, z reguły sprzedawanych po drastycznie zawyżonych cenach lub pozbawionych właściwości opisywanych w czasie sprzedaży. Starsi ludzie bywają też namawiani do zmiany umowy na dostarczenie prądu, gazu, połączeń telefonicznych.

- Mam nadzieję, że te praktyki już niedługo się skończą, zarówno dzięki akcji medialnej, jak i zmianom w prawie - powiedział Niechciał.

Jak mówił, jedna z propozycji dotyczy wymogu zgłaszania pokazów do odpowiedniej instytucji, a także obowiązek wyraźnego informowania zapraszanych konsumentów o handlowym celu spotkania.

- Wtedy na taki pokaz mógłby się udać np. rzecznik konsumentów, bo z góry by o nim wiedział, i zobaczyć, czy konsumenci nie są tam wprowadzani w błąd - powiedział Niechciał.

- Pokaz niezgłoszony lub też o zmienionym celu pokazu - np. miały być badania, a w praktyce była sprzedaż - pozwalałby automatycznie rozwiązywać umowy zawarte na takim pokazie. To na pewno ograniczyłoby skalę tego zjawiska - dodał.

Innym z rozważanych rozwiązań jest utworzenie rejestru firm prowadzących prezentacje produktów i usług poza swoją siedzibą. Umowa byłaby automatycznie rozwiązywana, jeżeli pokaz nie zostałby zgłoszony, a obowiązki dotyczące jasnego informowania naruszone lub ceny byłyby rażąco zawyżone w stosunku do rynkowych. Rejestr miałby być dostępny dla wszystkich.

Urząd postuluje również zaostrzenie przepisów związanych z umowami dotyczącymi usług medycznych. Jak wskazuje UOKiK, obecne przepisy nie są precyzyjne, więc nieuczciwi handlowcy zapraszają seniorów na bezpłatne badania, które służą wyłącznie sprzedaży kosztownych pakietów medycznych.

Jak podał, jedna piąta skarg konsumenckich, które trafiają do UOKiK, dotyczy tego typu praktyk na pokazach.

Niechciał powiedział, że urząd prowadził także rozmowy z bankami. - W zeszłym roku spotykaliśmy się z bankami, które niekiedy są zaangażowane w finansowanie kupowanych produktów czy usług na tego typu pokazach i pytaliśmy, że jeśli mają zapisany w swoich różnych celach etyczne zachowania, to czy współdziałanie z tego typu firmami mieści się w regułach etycznego zachowania, które promują - powiedział.

Prezes UOKiK podkreślił, że często tego typu sprzedaż produktów i usług odbywa się w hotelach lub w sanatoriach, do których osoby starsze zaprasza się pod pretekstem możliwości wykonania bezpłatnych badań.

- Osoba starsza akurat pojechała leczyć zdrowie, i udaje się na taki pokaz, z którego wychodzi z produktem niewartym swojej ceny i jeszcze jakimś kredytem, bo nikt nie chodzi na takie pokazy z pieniędzmi - powiedział.

Dodał, że seniorzy wychodzili z kredytami o wartości od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. - Znamy takie przypadki, że to, co jest oferowane, to w przybliżeniu prawie roczna średnia emerytura - mówił.

Szef UOKiK poinformował, że przy organizacji akcji informacyjnej Urząd wykorzystał nowe przepisy pozwalające na emitowanie bezpłatnie spotów i informacji w radiu i telewizji publicznej.

UOKiK informował w lutym o ukaraniu firm sprzedających towary podczas prezentacji i pokazów. Aby skłonić starszych, schorowanych ludzi do zakupu, podmioty te ukrywały prawdziwy cel spotkań, wprowadzały w błąd co do właściwości produktów, wykorzystywały sprzeczne z prawem weksle. Wabikiem były m.in. bezpłatne, trwające 10-20 sekund badania, domowa rehabilitacja, prelekcje o zdrowym stylu życia i prezenty.