
POLITYKA SENIORALNA
Wydaje mi się, że powinniśmy usiąść w większym gronie, porozmawiać z seniorami i zapytać się, jakby to widzieli, bo nie powinno się nic odbywać o nich bez ich udziału.
To oni mają powiedzieć, czego by oczekiwali. Możemy im pomóc w zorganizowaniu ich ważnego wydarzenia, ale to oni powinni się wypowiedzieć. Jedna rzecz: powinna to być reprezentacja różnych środowisk, a nie przeważająca jednej organizacji czy regionu Polski.
Istnieją ogólnopolskie struktury Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów oraz rady seniorów, które docelowo mają być w każdej gminie. W ich strukturach są przedstawiciele większości, jeśli nie wszystkich środowisk senioralnych. Trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, czy kontynuowanie istnienia niedemokratycznego, upolitycznionego tworu, który jednocześnie chce być reprezentacją całego środowiska ma sens?
- Nie obawia się Pani, że być może doszło już do poważnego podziału środowiska?
Mamy mnóstwo organizacji, które działają blisko seniorów, różne pozarządowe stowarzyszenia, fundacje czy UTW, są związki emerytów, inwalidów i rencistów, rady seniorów, gminne, miejskie, dzielnicowe.
Bardzo się cieszę, że są takie inicjatywy w każdym obszarze i organizacje, które chcą zajmować się osobami starszymi.
Trzeba pokazać, że zależy nam właśnie na tym, aby seniorów nie mieszać do polityki, żeby ten ruch był apolityczny. Nie możemy mówić o osobach starszych i przykładać łatkę, że ten senior jest z takiej opcji czy innej. Przecież są oni poza podziałami - i tak powinno być. Ten ruch powinien zostać całkowicie apolityczny.
Jak pierwszy raz spotkałam poprzedniego przewodniczącego Komisji Polityki Senioralnej, Michała Szczerbę, to powiedział mi, że właśnie ta komisja jest apolityczna. Jednak już na 2-3 posiedzeniu zaobserwowałam, że to były puste deklaracje.
Trzeba pokazać seniorom, że chcemy to zmienić a politykę zostawiamy z boku, że to oni są podmiotem i są najważniejsi. Obojętnie, jaka będzie władza.
Możemy mieć trochę żalu o to, że poprzedni rząd tak późno zauważył seniorów, że programy rządowe, ASOS i SENIOR-Wigor powstały dopiero w 2014 roku.
Teraz powinniśmy iść dalej, rozwijać to, co dobre, zmieniać to, co się nie sprawdziło, bo okazuje się, że niektóre projekty nie do końca zaspokajają wszystkie potrzeby.
Wiem, że w najbliższym czasie rząd zaproponuje nowe rozwiązania, nad którymi trwają obecnie prace.
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
Newsletter
Rynek Seniora: polub nas na Facebooku
Obserwuj Rynek Seniora na Twitterze
RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych