Doradca prezydenta RP: przejście na emeryturę to prawo, nie obowiązek



PAP/Rynek Seniora - 30 maja 2017 16:54


Przejście na emeryturę to prawo, nie obowiązek - podkreślał w poniedziałek (29 maja) w Kielcach doradca prezydenta RP Cezary Kochalski. Pod koniec tego roku, według nowych przepisów będzie mogło przejść na emeryturę około 331 tys. osób w całym kraju.

Spotkanie w stolicy regionu świętokrzyskiego odbyło się w ramach kampanii informacyjnej "Godny Wybór. Przywrócenie wieku emerytalnego", realizowanej wspólnie przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Kancelarię Prezydenta oraz NSZZ "Solidarność".

1 października wchodzi w życie ustawa obniżająca wiek emerytalny do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn; ustawa uchwalona przez Sejm 16 listopada ubiegłego roku była jedną z obietnic wyborczych prezydenta Andrzeja Dudy.

Prof. Kochalski podkreślił, że przywrócenie wieku emerytalnego da obywatelom prawo przejścia na emeryturę, ale nie jest to obowiązek. - O przejściu na emeryturę decyduje wiele uwarunkowań m.in. sprawy zdrowotne czy aktualna sytuacja na rynku pracy. Ale to sami zainteresowani, w oparciu o konkretną wiedzę, którą chcemy im podczas takich spotkań dostarczyć, muszą zdecydować, czy nadal chcą być aktywni zawodowo - mówił, dodając, że to uwarunkowania ekonomiczne powinny zachęcać ludzi do pozostania na rynku pracy.

- Obywatele sami będą mieli możliwość decydowania, czy czują się na siłach, żeby dłużej pracować, czy powinni już odpocząć i cieszyć się zasłużoną emeryturą. Taką decyzję warto podjąć świadomie. Ale to oni będą o tym decydować, a nie politycy - podkreślał z kolei wiceminister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Krzysztof Michałkiewicz.

Wiceprzewodniczący NSZZ Solidarność Bogdan Kubiak zwracał uwagę, że nowa ustawa, to także efekt kilkuletniego wysiłku i zaangażowania działaczy związkowych, którzy w 2011 roku po podwyższeniu wieku emerytalnego zaczęli zbierać podpisy w referendum w tej sprawie.

- Ale walczyliśmy nie tylko o obniżenie wieku emerytalnego. Prowadziliśmy też kampanie o wzroście wynagrodzenia minimalnego, o warunkach pracy, oskładkowaniu umów cywilno-prawnych. Te wszystko wpływa na zwiększenie składki emerytalnej, a więc na wysokość emerytury. O wysokości tego świadczenia decyduje nie tylko staż pracy - przypomniał Kubiak

Według danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, pod koniec roku po wprowadzeniu nowych przepisów będzie mogło przejść na emeryturę około 331 tys. osób w całym kraju, a w samym województwie świętokrzyskim około 13 tys. - Dotychczas około 85 proc. ubezpieczonych w momencie osiągnięcia wieku emerytalnego decydowało się przechodzić na emeryturę. Teraz szacujemy, że ta liczba będzie mniejsza, dlatego że sytuacja na rynku pracy jest coraz lepsza - podkreślił dyrektor ZUS w Kielcach Paweł Kaleta. Podał, że w ZUS-ie we wrześniu będzie działał już nowy system informatyczny, dostosowany do zmieniających się przepisów.

Kaleta dodał, że od 1 lipca w kieleckim oddziale, inspektoratach i biurach terenowych do dyspozycji klientów uruchomione zostaną stanowiska doradców ubezpieczeniowych.

- Taki doradca wyjaśni potencjalnym emerytom, od czego zależy wysokość emerytury. Dodatkowo wyliczy też w kalkulatorze emerytalnym wysokość prognozowanego świadczenia, w zależności od wskazanego przez klienta momentu zakończenia pracy. Tym samym pośrednio doradcy podpowiedzą, kiedy warto skorzystać z uprawnień emerytalnych, tak, by cieszyć się z wyższego świadczenia - dodał.

We wrześniu kielecki oddział ZUS będzie w dwa dni w tygodniu pracował do godz. 18. W październiku wydłużony czas pracy będzie obowiązywał przez cały tydzień.