Rafalska o 10 000+ dla emerytów: resort rodziny, póki co, w tym nie uczestniczy



PAP/Rynek Seniora - 14 marca 2017 10:37


Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, póki co, nie uczestniczy w przygotowywaniu pomysłu 10 000+ dla emerytów - oświadczyła we wtorek (14 marca) minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. Według ministra Henryka Kowalczyka "nie jest to pomysł rządu".

O pomysłach finansowych zachęt do nieprzechodzenia na emeryturę doniosły w poniedziałek "Puls Biznesu" i "Dziennik Gazeta Prawna".

Rafalska: to na razie debata publiczna
- Ta zachęta, o której pan mówił, powołując się na pomysły (...) resortu rozwoju, to nie są jeszcze projekty. Musiałabym znać więcej szczegółów (...) Resort rodziny, pracy nie uczestniczy w przygotowywaniu tego pomysłu, póki co, więc myślę, że to dzisiaj jest taka debata publiczna nad czymś, co nie ma jeszcze kształtu bardziej konkretnego - powiedziała minister we wtorek w radiowych "Sygnałach Dnia", pytana o te doniesienia. - Chciałabym wiedzieć, jak wyglądają skutki finansowe, co w zmian - zaznaczyła.

Oceniła, że znacząco poprawia się świadomość Polaków związana z tym, że od wieku przejścia na emeryturę będzie zależało ich przyszłe świadczenie. - Ale to jest ich decyzja o przejściu (na emeryturę-PAP) - zastrzegła.

Rafalska podała, że już dzisiaj 17 proc. osób, mimo osiągnięcia wieku emerytalnego, pozostaje w pracy, "bez żadnych dodatkowych zachęt". - Więc musiałabym wiedzieć, co w zamian za ten bonus, czy resort będzie wtedy proponował jakieś np. limity w zarobkowaniu, czy inne propozycje (...) - zaznaczyła.

Jak powiedziała, skłaniałaby się do tego, żeby spokojnie zobaczyć, jak "ten system się policzy" po wejściu nowych regulacji w życie 1 października b.r.

- Uważam, że są dalece przesadzone te szacunki, które mówią, że ponad 0,5 mln emerytów przejdzie w 2017 roku na emeryturę, a dodatkowo będzie to dotyczyło 331 tys., ponieważ my mówimy o tych maksymalnych skutkach, również maksymalnych skutkach finansowych, ponieważ one dają nam gwarancję finansowego zabezpieczenia tego efektu finansowego - wskazała Elżbieta Rafalska.

- Muszę więcej się dowiedzieć na temat pomysłu resortu rozwoju - podsumowała.

Kowalczyk: w kampanii wyborczej była deklaracja zachęty
O pomysł 10 000+ pytany był również szef Stałego Komitetu Rady Ministrów Henryk Kowalczyk w TVP1.

- Panie ministrze, nowy pomysł rządu okrzyknięty już projektem 10 000+, to znaczy pomysł, by wypłacać 10 tys. zł osobom, które zdecydują się przejść później na emeryturę, czy to wejdzie w życie? - zapytała ministra dziennikarka.

- Nie jest to pomysł rządu przede wszystkim - odpowiedział Kowalczyk. - Pomysły są bardzo różne, pomysł rządu pojawia się wtedy, kiedy jest już konkretny projekt legislacyjny, staje na Komitecie Stałym... - wyjaśnił.

Dopytywany, czy to inicjatywa wicepremiera Mateusza Morawieckiego, Kowalczyk odparł: - Pojawiają się różne..., nawet nie wiem, czy to jest premiera Morawieckiego.

- Powinniśmy pytać o to panią minister Rafalską, bo to Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej odpowiada za finansowanie Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Natomiast faktem jest, że my, obniżając wiek emerytalny, dotrzymując słowa wyborczego, deklarowaliśmy wybór, ale też (...) była deklaracja zachęty. Jest to jedna z form zachęty, czy jedyna, czy najlepsza to się okaże - powiedział minister.

- Niezwykle ważne było obniżenie wieku emerytalnego i ważny jest wybór. Dlatego, że naprawdę w wielu zawodach kobiety, no nie są w stanie pracować do 67. roku życia i to należało uporządkować. Natomiast zachęta do pracy tych, którzy mogą pracować i są w stanie, to jest sprawa inna. Tutaj te zachęty będą pewnie różne. Jest to jeden z pomysłów do tej zachęty - podsumował Kowalczyk.

Wcześniej resort rozwoju w odpowiedzi na pytanie PAP o poniedziałkowe publikacje wskazał:

- Dłuższe pozostawanie na rynku pracy jest pozytywne dla przyszłego emeryta, gdyż oznacza wyższą kwotę świadczenia. Dlatego istotna jest edukacja w tym zakresie i rozważane są ewentualne zachęty. Na tę chwilę nie ma jednak decyzji, co do konkretnej propozycji.

Media o projekcie 10 000+
Poniedziałkowy "Puls Biznesu" napisał:

- 10 000+. Takim bonusem, wypłacanym po dwóch latach od osiągnięcia wieku emerytalnego, rząd chce zachęcić do pozostania na rynku pracy.

Również "Dziennik Gazeta Prawna" tego dnia poinformował o takim bonusie. Jak podał "DGP", został on wyliczony "jako połowa wszystkich danin (podatku dochodowego, składek na ubezpieczenie zdrowotne, chorobowe i rentowe - z wyłączeniem składki emerytalnej), jakie w ciągu dodatkowych lat pracy odprowadziłby ktoś zarabiający medianę pensji w gospodarce". Jak czytamy, w zaokrągleniu premia wynosiłaby - po minimum dwóch latach - około 10 tys. zł.

- A kto chciałby pracować jeszcze dłużej, temu z każdym kolejnym rokiem by rosła. Czyli za trzyletnią pracę powyżej wieku emerytalnego dostałby już 15 tys. zł, za czteroletnią - 20 tys. zł - napisano w "DGP".