Litwa: polska zakonnica zapoczątkowała ruch hospicyjny

RYNEK OPIEKI

Autor: PAP/Rynek Seniora   28 grudnia 2016 12:01


Litwa: polska zakonnica zapoczątkowała ruch hospicyjny Hospicjum, którego dyrektorem jest s. Michaela Rak, zatrudnia 36 osób. Fot. Chris Faulkner/Flickr.com (CC BY 2.0)

W roku 2017 Wileńskie Hospicjum bł. ks. Michała Spoćki, pierwsze hospicjum na Litwie, będzie obchodziło pięciolecie działalności. Wybudowała je polska zakonnica, siostra Michaela Rak ze Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego.

Przed przyjazdem siostry Michaeli do Wilna na Litwie nie istniało słowo hospicjum. - Z litewskim językoznawcą szukaliśmy odpowiednika, zastanawialiśmy się, czy to ma być hospicjumas, czy hospisas? Stanęło na hospisas - mówi w rozmowie z PAP s. Michaela Rak.

Dzisiaj słowo hospicjum na Litwie nie wzbudza już zdziwienia. W ubiegłym roku placówki opieki paliatywnej powstały w Kownie i Olicie, a wiosną przyszłego roku s. Michaela rozpoczyna budowę w Wilnie pierwszego w kraju hospicjum dziecięcego. Mówi, że to ogromne wyzwanie. 

Wszystko zaczęło się w 2005 r. od tego, że do Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego, mającego siedzibę w Polsce (a powstałego w Wilnie w roku 1941) zwrócił się ówczesny metropolita wileński, kardynał Audrys Juozas Baczkis i zaproponował, by w jednym z dwóch zwróconych Kurii budynków przy wileńskiej ulicy Rossa, gdzie dawniej był klasztor, a później więzienie, założyć hospicjum.

Siostra Michaela była w tym czasie jedyną osobą w Zgromadzeniu, mającą doświadczenie w prowadzeniu hospicjów. Od 1996 roku kierowała hospicjum w Gorzowie Wielkopolskim, którego była założycielką. - Przełożona powiedziała mi, że jeżeli w Wilnie ma być hospicjum, to tylko ty, Michaelo, możesz to zrobić, bo wiesz, o co chodzi - wspomina siostra.

Decyzja o przyjeździe siostry na Litwę nie była łatwa. Jak mówi s.Michaela, przez trzy lata przekonywała przełożoną, że nie może wyjechać z Gorzowa, bo Gorzów to jest jej miejsce. Przełom nastąpił w r. 2008.

Do Wilna siostra przyjechała nie znając języka litewskiego, ludzi, prawa obowiązującego na Litwie, a całym jej majątkiem były trzy złote polskie. W Wilnie zobaczyła zrujnowany powięzienny budynek, który musiała przewrócić do życia.

Chciała złożyć rezygnację i prosić o powrót do Polski, jednak wytrwała. W 2009 roku rozpoczął się remont, możliwy dzięki funduszom sponsorów i składkom fundacji hospicyjnych nadsyłanych z różnych zakątków świata, ale - jak wskazuje siostra - "brakowało pieniędzy, były duże długi..."

Dzisiaj przy ulicy Rossa 4 stoi ładny dwukondygnacyjny budynek - hospicjum na 14 łóżek, a gdy jest potrzeba, są jeszcze dwie dostawki. Działa też hospicjum domowe, które czasami obsługuje nawet 60 osób.

Hospicjum, którego dyrektorem jest s. Michaela Rak, zatrudnia 36 osób. Są to lekarze, pielęgniarki, pracownik socjalny, psycholog, rehabilitanci, kierowcy, administracja, kuchnia. Pracowników etatowych wspiera około 100 wolontariuszy. W ciągu pięciu lat działalności wileńskie hospicjum udzieliło pomocy około 3 tysiącom osób.

- Nie jesteśmy placówką, jesteśmy domem. Wszystko, czego chory potrzebuje, dostaje od razu, nie płacąc za nic - mówi siostra zaznaczając, że "nie ma tu żadnych podziałów na narodowość, wyznanie, przynależność partyjną". Miesięczny minimalny koszt utrzymania hospicjum to 30 tys. euro. Kasa chorych przyznaje około 10 tys. Reszta "każdego miesiąca jest - jak mówi siostra - przestrzenią nadziei, prośbą".

- Hospicjum jest takim nieustanym proszeniem o pomoc dla ludzi, którym niewiele życia zostało - dodaje siostra, która prosi wszędzie i każdego na Litwie, w Polsce, w Irlandii, USA. Pieniądze są zbierane podczas odpustu Matki Bożej Ostrobramskiej i podczas Wileńskiego Biegu św. Mikołajów.

Na początku grudniu br. hospicjum odwiedziła prezydent Litwy Dalia Grybauskaite, spotkała się z chorymi i pracownikami. Była pod wrażeniem funkcjonowania placówki, wielokrotnie wypowiadała słowo "dziękuję" pod adresem zespołu hospicyjnego i zapewniła dalszą swą pomoc.

53-letnia s. Michaela Rak w Wilnie jest już od ośmiu lat i dzisiaj żałuje, że tak długo opierała się woli przełożonej, by tu przyjechać.

Za działalność hospicyjną na Litwie w roku 2014 s. Michaela otrzymała tytuł Polaka Roku w corocznym plebiscycie, jaki organizuje polski dziennik na Litwie "Kurier Wileński". W tymże roku, jako pierwsza Polka, został laureatką najbardziej prestiżowej nagrody Wilna - statuetki św. Krzysztofa, patrona miasta. W 2015 roku otrzymała polskie odznaczenie Miłosierny Samarytanin.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekseniora.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Seniora: polub nas na Facebooku

Rynek Seniora: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Seniora na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych


Dyskusje


POLECAMY W PORTALACH

  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.
  • Wirtualny Nowy Przemysł Rynek Zdrowia Farmer Nowy Przemysł Dla handlu Promocjada
    Property News Portal Samorządowy Giełda rolna Infodent24 Rynek aptek House Market
    Portal Spożywczy Puls HR Koszyk cenowy Property Design Sady Ogrody Centrum Kreowania Liderów
  • Serwisy i wydawnictwa o budowie i urządzaniu domu.