Mazowieckie: DPS w Płocku ma problemy

RYNEK OPIEKI

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Seniora   11 maja 2016 12:01


Mazowieckie: DPS w Płocku ma problemy Pomimo stwierdzenia u podopiecznego DPS-u "Przyjaznych Serc" w Płocku zakażenia gruźlicą, nie wstrzymano odwiedzin. Fot. NIH Image Gallery/Flickr.com (CC BY 2.0)

Mimo że jeden z mieszkańców Domu Pomocy Społecznej "Przyjaznych Serc" w Płocku zachorował na gruźlicę prątkującą, odwiedziny nie zostały wstrzymane. Jednocześnie dyrektor placówki dostał wypowiedzenie, ponieważ przestał przychodzić do pracy. Płocki magistrat obwinia byłego go za brak odpowiednich procedur, zaś pracownicy DPS-u mają pretensje do nowej szefowej - tłumaczy Gazeta Wyborcza.

Roman Siemiątkowski, zastępca prezydenta Płocka tłumaczy w GW, że odwołanie Piotra Ostrowickiego ze stanowiska dyrektora DPS-u było związane z nieobecnością w pracy i tym samym "naruszeniem elementarnych obowiązków pracowniczych". Szef placówki otrzymał wypowiedzenie w kwietniu 2016 r. - w tym samym czasie, gdy jeden z podopiecznych był chory na gruźlicę prątkującą.

Czytaj też: Gruźlica w płockim DPS-ie. Nie ma zagrożenia?

Choć Roman Siemiątkowski nie wiąże tego faktu z pozbawieniem dyrektora stanowiska, to przyznaje, że DPS nie ma opracowanych procedur postępowania w przypadku pojawienia się chorób zakaźnych.

Według byłego dyrektora są one niepotrzebne, gdyż zasady postępowania określa ustawa o zapobieganiu i zwalczaniu chorób zakaźnych. Szacuje, że 90 proc. placówek takich procedur nie posiada. Piotr Ostrowicki tłumaczy też, że informacja z sanepidu potwierdzająca przypadek gruźlicy w DPS-ie dotarła 20 kwietnia 2016 r., a on sam został zwolniony już 19 kwietnia. W związku z tym odpowiednie działania powinna podjąć nowa dyrektor, Joanna Alberska.

Nie zgadza się też z zarzutami prezydenta w sprawie nieobecności w pracy i informuje, że złożył w sprawie zwolnienia pozew do sądu pracy.

Podopieczni, odwiedzający i pracownicy obawiają się, że mogli zostać zarażeni. Twierdzą, że nowa szefowa zbyt późno zareagowała na problem. 

Tymczasem Joanna Alberska twierdzi, że 6 maja 2016 r. składała zapytanie do sanepidu, czy powinno zakazać podopiecznym wychodzenia bądź odwiedzin i otrzymała pisemną odpowiedź, że nie ma takiej potrzeby.

Więcej: www.plock.wyborcza.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

BĄDŹ NA BIEŻĄCO!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekseniora.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Seniora: polub nas na Facebooku

Rynek Seniora: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Seniora na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych


Dyskusje


POLECAMY W PORTALACH

  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.
  • Wirtualny Nowy Przemysł Rynek Zdrowia Farmer Nowy Przemysł Dla handlu Promocjada
    Property News Portal Samorządowy Giełda rolna Infodent24 Rynek aptek House Market
    Portal Spożywczy Puls HR Koszyk cenowy Property Design Sady Ogrody Centrum Kreowania Liderów
  • Serwisy i wydawnictwa o budowie i urządzaniu domu.