Opieka nad niesamodzielnymi? Brakuje kompleksowego wsparcia



Krytyka Polityczna/Rynek Seniora - 20 marca 2015 11:51


Różne zestawienia systemów opieki długoterminowej, na przykład w ramach europejskiego projektu ANCIEN, pokazują, że Polska należy do krajów, gdzie wsparcie jest mało hojne i mało kompleksowe - mówi "Krytyce Politycznej"  Rafał Bakalarczyk, doktorant Instytutu Polityki Społecznej UW.

Ekspert podaje przykład Czech, gdzie to nie opiekun otrzymuje świadczenia, tylko są one wypłacane samemu niepełnosprawnemu, w zróżnicowanej od stopnia samodzielności wysokości.

I to on sam (a w przypadku dzieci rodzic) może zdecydować, czy z tych pieniędzy wynagrodzić opiekę kogoś bliskiego czy zewnętrznego usługodawcę.

Tymczasem w Polsce, przypomina Bakalarczyk, świadczenia bezpośrednio dla podopiecznych są znikome - na niepełnosprawne dziecko wynoszą ledwie 153 złote miesięcznie; te dla opiekunów są wyższe, choć trzeba zrezygnować całkowicie z pracy, by je otrzymać.

Rodzice czy inni opiekunowie, którzy chcą godzić opiekę z pracą, nie są przez państwo wspierani - konkluduje.

Model nordycki
Specjalista wskazuje też na opiekę nad osobami niepełnosprawnymi w Szwecji.

Jak podkreśla, rzadko kiedy zdarza się tam, że ktoś z rodziny poświęca się wyłącznie opiece nad osobą trwale niesamodzielną, na przykład w związku z podeszłym wiekiem.

Bliscy są raczej uzupełnieniem lokalnych systemów wsparcia publicznego.

Zaznacza przy tym, że są to nie tylko całodobowe, zamknięte placówki dla osób starszych, ale też usługi opiekuńcze oferowane przez gminę w miejscu zamieszkania danej osoby.

Ponadto nawet całodobowe ośrodki są tam znacznie bardziej kameralne niż w Polsce – w jednym domu opieki mieszka około dziesięciu osób, a nie prawie setka.

Dochodzą też do tego wszystkie pomniejsze służby, których zadaniem jest na przykład rozwożenie posiłków czy drobne pomoce domowe, jak rozwieszanie firanek. Dzięki temu osoby wymagające opieki zachowują autonomię i podmiotowość - podsumowuje naukowiec.

Więcej: www.krytykapolityczna.pl