PO rozpoczęła konsultacje projektu ustawy o "czeku opiekuńczym"



PAP/Rynek Seniora - 02 lipca 2018 09:48


Platforma Obywatelska rozpoczęła w czwartek (28 czerwca) w Sejmie konsultacje nad swoim projektem ustawy o pomocy osobom niesamodzielnym. Zakłada on m.in. wprowadzenie "czeku opiekuńczego" dla osób, które łączą pracę z opieką nad osobą niesamodzielną.

Do konsultacji PO zaprosiła przedstawicieli środowisk opiekujących się osobami niesamodzielnymi, przede wszystkim starszymi. Projekt ustawy został złożony na początku maja. Marszałek Sejmu skierował go do prac legislacyjnych.

Senator PO Mieczysław Augustyn, który jest głównym inicjatorem projektu, wyjaśnił, że zawarte w nim rozwiązania prawne są skierowane przede wszystkim do osób, które opiekują się swoimi niesamodzielnymi bliskimi i nie zamierzają rezygnować z pracy zawodowej.

Najważniejszym elementem ustawy ma być wprowadzenie "czeku opiekuńczego". Dysponowałaby nim osoba niesamodzielna lub jej rodzina. Czek miałby służyć do "zakupu usług opiekuńczych od świadczących ją podmiotów". Augustyn wyjaśnił, że można byłoby nim płacić członkom rodziny, bliskim, osobom prywatnym wykonującym usługi opiekuńczo-pielęgnacyjne, a także firmom. Bliscy i osoby wykonujące usługi musiałyby przejść odpowiednie przeszkolenie, a prowadzący działalność gospodarczą musieliby być zarejestrowani w ośrodkach pomocy społecznych.

Autorzy projektu zakładają, że niesamodzielność będzie orzekana w trzech grupach. Zależnie od przyznanej grupy czek ma mieć wartość: 1000, 800 lub 600 zł. Wprowadzanie czeku miałoby się zacząć od osób o najwyższym stopniu niesamodzielności.

Według szacunków przedstawionych przez prof. Piotra Błędowskiego z SGH w Warszawie, osób starszych o najpoważniejszej niesamodzielności jest ponad 100 tys. Natomiast wszystkich o różnym stopniu niesamodzielności około 700 tys.

Senator Augustyn powiedział, że projekt ustawy był gotowy już w 2015 r., ale koalicja PO-PSL nie zdążyła się nim zająć. - Jeżeli rodzice i niepełnosprawni nie protestują, czy to, gdy rządzi PO, czy PiS, to w Sejmie nic w ich sprawie się nie dzieje - stwierdził.