Przedłużono śledztwo ws. rzekomego księdza, który prowadził dom opieki w Zgierzu



PAP/Rynek Seniora - 13 października 2017 10:10


Do kwietnia przyszłego roku przedłużono śledztwo ws. Marka N., który prowadził Dom Schronienia w Zgierzu. Prokuratura zarzuca mu m.in. znęcanie się nad podopiecznymi i narażenie pensjonariuszy na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Do 12 stycznia 2018 roku przedłużony też został areszt wobec mężczyzny - poinformował o tym w czwartek (12 października) rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.

Zdaniem prokuratury, tylko środek izolacyjny jest w stanie zagwarantować prawidłowy bieg śledztwa, zwłaszcza ze względu na zachodzącą ze strony podejrzanego obawę matactwa i ukrywania się oraz społeczną szkodliwość czynów, które mu zarzucono. Poza tym N. grozi surowa kara - do 8 lat więzienia. Podejrzany był też wcześniej karany, w tym za przestępstwa oszustwa.

Jak powiedział Kopania, postępowanie w tej sprawie jest nadal w toku, doszło do modyfikacji niektórych zarzutów.

Śledztwo zostało wszczęte jesienią ub. roku w związku ze śmiercią czterech osób przewiezionych do szpitali z Domu Schronienia oraz osoby, która zmarła w tej placówce.

Jak ustalono, Dom Schronienia Samotnych, Starszych i Potrzebujących oraz Samotnej im. bł. Matki Teresy z Kalkuty był wpisany do rejestru noclegowni. Jednak jego działalność - sprowadzająca się do stałej opieki nad osobami niepełnosprawnymi, przewlekle chorymi i w podeszłym wieku - była prowadzona bez zgody wojewody łódzkiego. Mimo braku możliwości zapewnienia właściwej opieki, zwłaszcza medycznej, przyjmowano tam osoby nieporadne, obłożnie chore, niezdolne do samodzielnej egzystencji.

Zdaniem prokuratury, w placówce nie zapewniono niezbędnej opieki, warunków bytowych i sanitarnych, umieszczając podopiecznych w wieloosobowych, przeludnionych pomieszczeniach, bez należytej obsługi higienicznej, dbałości o zapewnienie odpowiedniego wyżywienia, utrzymanie czystości, mycie, zmianę pościeli, bielizny i ubrań, czego konsekwencją było m.in. szerzenie się wszawicy i świerzbu.

Podopiecznym nie zapewniono też koniecznej opieki medycznej, farmakologicznej i rehabilitacyjnej, adekwatnej do stwierdzanych schorzeń. Niejednokrotnie nie podawano wszystkich niezbędnych lekarstw i ignorowano informacje o krytycznym stanie zdrowia pensjonariuszy.

Początkowo prokuratura zarzuciła Markowi N., podającemu się za księdza Kościoła Starokatolickiego RP (nie podlega on zwierzchnictwu Kościoła rzymskokatolickiego), znęcanie się nad 19 podopiecznymi i narażenie pięciorga z nich na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia bądź ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jak powiedział w czwartek Kopania liczba podopiecznych, których dotyczą zarzuty wzrosła do 33 osób.

Śledczy przedstawili też mężczyźnie zarzut usiłowania oszustwa na szkodę Urzędu Gminy w Oporowie na kwotę 700 zł. Zarzucili mu także oszustwo na kwotę ponad 25 tys. zł dokonane w 2012 r., na szkodę jednego z podopiecznych placówki w Działach Czarnowskich (woj. mazowieckie), którą wówczas prowadził.

- Aktualnie podejrzany jest również o oszustwo na kwotę prawie 100 tys. na szkodę jednej podopiecznych Domu Schronienia w Zgierzu i przywłaszczenie 604 zł na szkodę innej podopiecznej - powiedział Kopania.