Wolontariusz pomoże seniorom, ale przydałoby się mu ubezpieczenie

RYNEK OPIEKI

Autor: DK/Rynek Seniora   05 listopada 2014 12:10


Wolontariusz pomoże seniorom, ale przydałoby się mu ubezpieczenie

Generalnie wyraźnie widać postęp w leczeniu osób w wieku podeszłym w kardiochirurgii. Problem pojawia się coraz częściej po zakończonej sukcesem operacji i jest natury pozamedycznej. Tutaj pomóc mogą wolontariusze - przekonywał prof. Marian Zembala, dyrektor Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu, na X Forum Rynku Zdrowia.

Na 27 tys. operacji serca rocznie wg danych rejestru jest już prawie 5 tys. chorych, którzy mają więcej niż 75 lat, a prawie 1600 – mających powyżej 85 lat.

- Ci chorzy trafiają do nas głównie z powodu stenozy aortalnej objawowej. Predykcja ryzyka pozwala wybrać sposób leczenia i zredukować powikłania. To jest możliwe dzięki współpracy kardiologa z kardiochirurgiem, ale i internistą, lekarzem rodzinnym, geriatrą - przez wprowadzenie tzw. Heart Team - mówił prof. Marian Zembala na sesji dotyczącej polityki senioralnej.

Jak dodał, śmiertelność jest stosunkowo nieduża, nie przekracza 7 proc., nawet u chorych powyżej 85 r.ż.

- Ale tylko wtedy powinniśmy operować, kiedy to jest konieczne. U 80-latków śmiertelność z powodu ostrych zespołów wieńcowych, czyli dawnej definicji zawału, jest pięciokrotnie wyższa niż u 50-latków - zaznaczał profesor.

Gdy rodzina nie wspiera…
Ale generalnie postępami w leczeniu 80-latków można obecnie się chwalić. Problem pojawia się coraz częściej po zakończonej sukcesem operacji i jest natury pozamedycznej.

- Dzisiaj mamy taką sytuację, że po „kochanego” ojca z małej miejscowości, po prostu nikt nie przyjeżdża. Zdefiniowałbym przyczynę takich zachowań jako porwane więzi środowiskowe. Dzieci się np. tłumaczą: jak pan sobie wyobraża, że przyjadę, jestem dyrektorem dużego banku w dużym mieście i jestem zajęty – opisuje prof. Zembala.

W rezultacie, albo przyjeżdżają po niego rówieśnicy, 80-latkowie, związani ze sobą poprzez np. grupę z Uniwersytetu Trzeciego Wieku czy chóru, albo w ogóle nie ma kto przyjechać.

Wtedy pacjent często tuż przed wyjściem ze szpitala mówi nagle, że się fatalnie czuje, a personel musi go pocieszać i poniekąd zastępować mu rodzinę.

…wolontariusz pomoże
- W takiej sytuacji bardzo brakuje mi wolontariatu, który wprowadzamy w Zabrzu. Wolontariusze, zwłaszcza w starszym wieku, są potrzebni, ponieważ lepiej rozumieją te poziomy lęku i pomagają je zmniejszać – argumentuje prof. Marian Zembala.

- Odpada tutaj kwestia wynagrodzenia finansowego. Chętni do wolontariatu są, ponieważ seniorów często męczy bezczynność, dajemy im posiłek i zapewniamy niektórym możliwość dojazdu i tyle. Jaki to jest problem? – przekonuje dyrektor Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu.

Natomiast istnieje problem umocowania prawnego - ubezpieczenia, bo wolontariusz może się wywrócić, złamać nogę itd. Tu dyrektorzy placówek medycznych potrzebują poparcia polityków i wsparcia prawnego.

- Ale w Zabrzu wolontariusze już są i działają, nie czekamy na nikogo. Bo na co czekać? – pyta retorycznie prof. Zembala.

BĄDŹ NA BIEŻĄCO!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekseniora.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Seniora: polub nas na Facebooku

Rynek Seniora: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Seniora na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych


Dyskusje


POLECAMY W PORTALACH

  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.
  • Wirtualny Nowy Przemysł Rynek Zdrowia Farmer Nowy Przemysł Dla handlu Promocjada
    Property News Portal Samorządowy Giełda rolna Infodent24 Rynek aptek House Market
    Portal Spożywczy Puls HR Koszyk cenowy Property Design Sady Ogrody Centrum Kreowania Liderów
  • Serwisy i wydawnictwa o budowie i urządzaniu domu.