Za pobyt w DPS-ie trzeba zapłacić nawet wtedy, gdy w skierowaniu nie ma ceny



Rzeczpospolita/Rynek Seniora - 16 czerwca 2016 12:36


Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że gmina może dochodzić zwrotu wydatków na pokrycie kosztów pobytu w domu pomocy społecznej nawet wówczas, gdy w początkowych umowach nie określiła wysokości opłat i kręgu zobowiązanych do ich poniesienia - informuje Rzeczpospolita.

Gmina może dochodzić zwrotu wydatków na pokrycie kosztów pobytu w domu pomocy społecznej od rodziny pensjonariusza także w sytuacji, gdy w decyzji o skierowaniu do placówki nie określiła wysokości opłat i kręgu zobowiązanych do ich poniesienia - uznał 14 czerwca 2016 r. Naczelny Sąd Administracyjny. 

Zgodnie z art. 59 ust. 1 ustawy o pomocy społecznej właśnie w decyzji o skierowaniu osoby do DPS-u należy określić kwotę opłaty za pobyt, a także krąg osób zobowiązanych do jej ponoszenia. Na tej podstawie gmina może dochodzić zwrotu poniesionych zastępczo kosztów pobytu, np. od dzieci czy wnuków. Jednak - zdaniem NSA - nie jest to bezwzględny warunek do tego, by gmina domagała się zwrotu środków finansowych. 

Według NSA wysokość opłaty oraz krąg zobowiązanych nie muszą być koniecznie określone w decyzji o skierowaniu do DPS-u - ta nie jest bowiem ostatnią. Organ wydaje także decyzję o umieszczeniu osoby w takiej placówce, a ustalenie zobowiązanych oraz wysokości opłaty może nastąpić w decyzjach późniejszych, a nawet w decyzji zobowiązującej do zwrotu gminie poniesionych wydatków.

Więcej: www.rp.pl