Zastępca RPO: tylko co dziesiąty DPS zapewnia właściwą opiekę medyczną



PAP, RPO/Rynek Seniora - 26 października 2016 09:37


Podstawowym problemem Domów Pomocy Społecznej jest brak lub niewystarczający poziom opieki medycznej - uważa zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich Krzysztof Olkowicz. Jego zdaniem tylko niewielki procent placówek zapewnia podopiecznym właściwą ochronę zdrowia.

- Pierwszym i podstawowym problemem systemowym dotyczącym całej Polski, jest to, że dziś DPS-y nie są objęte systemem ochrony zdrowia. DPS-y pozostały zupełnie poza tym systemem - powiedział dziennikarzom Olkowicz, który we wtorek (25 października) przebywał w Gdańsku na regionalnym spotkaniu Krajowego Mechanizmu Prewencji (KMP) - wyspecjalizowanej grupy pracowników Biura RPO, którzy monitorują miejsca, w których umieszcza się ludzi bez ich woli.

Dodał że dyrektorzy domów pomocy społecznej nie mają żadnego wpływu na to, jacy mieszkańcy trafią do ich placówek. - A często jest tak, że są to osoby które wymagają, jeżeli nie całodobowej, to jednak specjalistycznej opieki medycznej. Do DPS-ów nie trafiają przecież młodzi i zdrowi, tylko osoby starsze i schorowane - mówił zastępca RPO.

- Jeśli trafiamy na takie DPS-y, w których na 190 mieszkańców, rocznie umiera 50 pacjentów, to z całą pewnością trzeba się zastanowić nad tym, czy ta opieka medyczna w ogóle tam ma miejsce - mówił też Olkowicz.

Problemy z zakazem wyjścia i opiekunami prawnymi
Najważniejsze problemy zauważone przez KMP przedstawiła dr Justyna Jóźwiak. To m.in. ograniczenie możliwości wychodzenia z placówek. KMP uznaje, że możliwe jest ograniczenie wolności wyjścia w indywidualnych przypadkach, po ich analizie - ale nie zgadza się na generalny zakaz, np. dotyczący wszystkich mieszkańców chorych na chorobę Alzheimera.

- Dajemy takie opaski, jakie mają cukrzycy. Tylko że z adresem i telefonem DPS. Oczywiście za zgodą mieszkańca, a u osoby z chorobą degeneracyjną - za zgodą rodziny. U nas to działa - mówiła kierowniczka jednego z DPS-ów. - Nie przyszłoby mi do głowy zamykać osób chorych na Alzheimera. Stworzyliśmy dla nich specjalny ogródek. 

Inny kierownik wyjaśnia, że ich dom jest przy bardzo ruchliwej ulicy. Nie mogą ludzi wypuszczać samych - mieszkańcy mogą oczywiście wychodzić, ale z opiekunem.

Problemem jest też sytuacja mieszkańców nadużywających alkoholu, brak (zbyt mała liczba) domów specjalizujących się w pomocy takim osobom. Niedobra jest też sytuacja, że opiekunami prawnymi mieszkańców bywają pracownicy DPS.

Dyrektor jednego z domów w regionie opowiadał, na jakie problemy napotykają pracownicy DPS. Mówił też o staraniach, by zapewnić mieszkańcom opiekę pielęgniarską. - Ale bez opiekuna prawnego nie zapewnimy nawet opieki stomatologicznej - zauważył.

Warunki w DPS-ach zależą od samorządów
Zastępca RPO poinformował, że w polskich DPS-ach przebywa około 80 tysięcy osób. Jego zdaniem tylko około 10 proc. spośród nich mieszka w placówkach, które spełniają standardy związane z zapewnieniem podopiecznym właściwej opieki medycznej.

Dodał, że warunki, jakie panują w DPS-ach w bardzo dużej mierze zależą od organów prowadzących te placówki (najczęściej są to samorządy). - Choćby DPS w miejscowości Czarne w Pomorskiem, to wizytówka starosty człuchowskiego, tam zastosowano modelowe rozwiązania tworzące dobre warunki zarówno w pokojach socjalnych dla mieszkańców, jak i warunki do leczenia i rehabilitacji mieszkańców - powiedział Olkowicz

Podał też przykład placówki, w której do transportu mieszkańców do lekarzy służy samochód tak stary, że nie ma w nim klimatyzacji. - Klimatyzacja w przypadku starszych osób nie jest żadną fanaberią - zaznaczył.

Szanowanie godności i dobre traktowanie
Wśród innych niedogodności, które spotykają osoby umieszczane w DPS-ach, Olkiewicz wymienił też np. systemy kar, które stosowane są czasem przez personel wobec podopiecznych. - Zakaz oglądania telewizji, przebieranie, stanie w kącie - to wszystko przykład kar, które nigdy nie powinny mieć miejsca w DPS-ach - mówił Olkowicz.

Dodał, że pracownicy Krajowego Mechanizmu Prewencji od ośmiu lat odwiedzają DPS-y i zwracają uwagę na wspomniane problemy. - W tym czasie mogliśmy zaobserwować stały postęp w traktowaniu mieszkańców DPS-ów. Poziom traktowania podopiecznych jest coraz wyższy, a godność tych osób jest szanowana - powiedział dziennikarzom Olkowicz przypominając, że wizyty podległej mu grupy przeprowadzane są bez zapowiedzi.

Krajowy Mechanizm Prewencji (KMP) to wyspecjalizowana grupa pracowników Biura RPO: prawników, pedagogów, socjologów, lekarzy oraz ekspertów w dziedzinie medycyny, którzy monitorują sytuację w miejscach, gdzie ludzie przebywają bez swojej woli. Takich miejsc jest w Polsce 1800. Przedstawiciele RPO wizytują np. więzienia, szpitale psychiatryczne, domy pomocy społecznej, młodzieżowe ośrodki wychowawcze. Sprawdzają, czy przebywające tam osoby są właściwie traktowane.

Praca KMP wynika ze zobowiązań międzynarodowych Polski (działa na mocy postanowień Protokołu fakultatywnego do Konwencji ONZ w sprawie zakazu stosowania tortur (OPCAT). Każde państwo-strona Konwencji ma obowiązek utworzyć Krajowy Mechanizm Prewencji. W Polsce od 2008 r. odpowiada za to RPO.