Śląscy lekarze apelują do Owsiaka, aby nadal kierował Fundacją WOŚP



PAP/Rynek Seniora - 17 stycznia 2019 14:22


O cofnięcie decyzji ws. rezygnacji z funkcji prezesa Fundacji WOŚP zaapelowała do Jerzego Owsiaka Okręgowa Rada Lekarska w Katowicach. Lekarze akcentują, że w świadomości publicznej to Owsiak jest twarzą i motorem Fundacji, której są wdzięczni za każdy otrzymany sprzęt.

"Reprezentując lekarzy i lekarzy dentystów zrzeszonych w Śląskiej Izbie Lekarskiej, zwracamy się z gorącym apelem do Pana o zmianę swojej decyzji i dalsze przewodniczenie Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy" - napisano w kierowanym do Jerzego Owsiaka środowym apelu Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach.

"Członkowie Śląskiej Izby Lekarskiej w swojej codziennej pracy, niejednokrotnie ratując zdrowie i życie mieszkańców aglomeracji śląskiej, od najmłodszych pacjentów po seniorów, posługiwali i posługują się sprzętem medycznym oznaczonym czerwonym serduszkiem WOŚP" - akcentują śląscy lekarze.

"Dzięki kilkudziesięcioletniej działalności Fundacji, której w świadomości publicznej twarzą i motorem napędowym jest Pan, do szpitali na Śląsku trafiły tysiące specjalistycznych urządzeń medycznych" - zwrócili się do Owsiaka przedstawiciele katowickiej ORL.

"Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy to nie tylko zakrojona na szeroką skalę akcja charytatywna, to ogromne realne wsparcie dla polskiej ochrony zdrowia, które trwa już blisko od trzech dekad. Jako lekarze jesteśmy wdzięczni za każdą pompę insulinową, każdy inkubator, każde urządzenie do przesiewowego badania słuchu, każdy kardiomonitor i wiele, wiele innych sprzętów" - zadeklarowali sygnatariusze apelu.

"Z uwagi na Pana dotychczasową pełną zaangażowania działalność, prosimy o ponowne objęcie sterów Fundacji WOŚP" - podkreślili.

Jerzy Owsiak złożył w poniedziałek (14 stycznia) rezygnację z funkcji prezesa zarządu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy po tym, jak prezydent Gdańska Pawła Adamowicza został śmiertelnie raniony nożem podczas niedzielnego finału WOŚP.

Z decyzją Owsiaka nie zgadza się wielu działaczy społecznych, dziennikarzy i polityków. O jej zmianę zaapelowały do Owsiaka m.in. była szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej Janina Ochojska, siostra Małgorzata Chmielewska, przewodniczący Komisji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki i prezes Fundacji "Mimo Wszystko" Anna Dymna.

Liczne wyrazy wsparcia dla twórcy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy od poniedziałku płyną też ze strony internautów. W sieci funkcjonują m.in. hasztagi #MuremZaOwsiakiem i #Jurekzostań, które użytkownicy mediów społecznościowych dołączają do apeli o to, by Jerzy Owsiak pozostał na czele WOŚP.

Jerzy Owsiak został we wtorek zapytany przez TVN24 o jego reakcję na akcję #MuremZaOwsiakiem. - Niech się naród obudzi, po prostu. To najprostsze, co mogę powiedzieć - odparł. - Jesteśmy w takim złym stanie, my, Polacy, ale w takim niedobrym położeniu, tak bardzo się nie lubimy, a dotknęło mnie to nieprawdopodobnie - przyznał, nawiązując do śmierci prezydenta Gdańska. - Jestem w rozsypce także i ja - podkreślił.

Dopytywany, czy może zmienić swą decyzję ws. rezygnacji z funkcji prezesa fundacji WOŚP, Owsiak zaznaczył, że "fundacja funkcjonuje i będzie funkcjonowała jeszcze lepiej". - To jeszcze nas bardziej umotywuje, do tego, żeby pracować jeszcze lepiej - powiedział. Zapewnił także, że trójka ludzi, która teraz będzie prowadziła fundację, "będzie to robiła zawodowo".

Owsiak podkreślił także, że wciąż pracuje na rzecz fundacji, tylko - jak wskazał - "nie jest po prostu prezesem fundacji". - Uważam, że stała się rzecz okrutna, zła przy okazji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, jestem jej prezesem i też biorę na siebie odpowiedzialność za to - zastrzegł.

W niedzielę wieczorem Paweł Adamowicz został zaatakowany nożem w Gdańsku przez 27-letniego Stefana W., który podczas finału WOŚP wtargnął na scenę. Prezydent Gdańska trafił do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, gdzie w poniedziałek po południu zmarł. Paweł Adamowicz miał 53 lata, prezydentem Gdańska był od 20 lat.