65-latka spodziewa się czworaczków. Niemieccy lekarze krytyczni
Autor: PAP/Rynek Seniora   15 kwietnia 2015 14:00

Przypadek 65-letniej kobiety, która skorzystała z metody in vitro i spodziewa się czworaczków, wywołał w Niemczech dyskusję o granicach nowoczesnej medycyny prokreacyjnej. Eksperci są sceptyczni; kobieta mówi, żeby nie mieszać się do jej życia.

To straszne! Staramy się bardzo, żeby spełnić każde życzenie posiadania dziecka, lecz w tym przypadku została przekroczona granica" - powiedział we wtorek (14 kwietnia) gazecie "Berliner Zeitung" Klaus Diedrich, długoletni szef uniwersyteckiej kliniki ginekologicznej w Lubece.

- Ciąża w tym wieku będąca wynikiem implantacji (obcych) komórek jajowych, a w dodatku czworaczki - to świadczy o nieodpowiedzialności zarówno pacjentki, jak i lekarzy. Właśnie takie działania powodują, że medycyna prokreacyjna ma złą sławę - uznał lekarz.

Annegret Raunigk, nauczycielka języka rosyjskiego i angielskiego w jednej ze szkół w Berlinie, ma już 13 dzieci. Kobieta jest obecnie w 5. miesiącu ciąży; w lecie ma urodzić czworaczki. Jak tłumaczy, jej najmłodsza córka, 9-letnia Leila, chciała mieć młodsze rodzeństwo.

65-latka broniła swojej decyzji w poniedziałek wieczorem w programie telewizji RTL. "Uważam, że każdy człowiek powinien mieć prawo do życia w sposób, jaki uważa za właściwy" - mówiła. Nie potrafiła odpowiedzieć na pytanie, jak wyobraża sobie dobre relacje z córką w wieku dojrzewania, gdy sama będzie miała 80 lat. "Ponieważ metoda (in vitro) istnieje i jest wykorzystywana przez tysiące osób, wolno z niej skorzystać" - oświadczyła kobieta, dodając, że obcy ludzie nie powinni ingerować w jej decyzję.

Raunigk kilkakrotnie poddawała się na Ukrainie zabiegowi wszczepienia obcych komórek jajowych, zanim zaszła w ciążę. Opiekujący się nią ginekolog ocenia, że ciąża przebiega bez większych komplikacji. Za najważniejsze wyzwanie uważa obecnie zapobieżenie zbyt wczesnemu rozwiązaniu.

Kobieta wychowuje sama dzieci. - Trafiałam dotychczas zawsze na niewłaściwych mężczyzn - powiedziała w audycji RTL.

Diedrich powiedział "Berliner Zeitung", że metodę in vitro stosuje u kobiet do 45. roku życia. Część jego kolegów trzyma się granicy 40 lat. Do tego wieku koszty sztucznego zapłodnienia zwracają niemieckie kasy chorych. Sztuczne zapłodnienie obcymi komórkami jajowymi jest z Niemczech zakazane.

Lekarz ostrzegł przed możliwymi komplikacjami ciąży w późniejszym wieku. Wskazał na niebezpieczeństwo nadciśnienia, zatrucia ciążowego i cukrzycy, a także poronienia.

Za bardzo ryzykowną uznał ciążę w tym wieku profesor Holger Stepan z kliniki w Lipsku. Jego zdaniem organizm 65-letniej kobiety "definitywnie nie jest nastawiony" na ciążę i dziecko.

Zdaniem Diedricha niemieckie przepisy dobrze regulują kwestie związane z in vitro. Jego zdaniem należałoby wprowadzić bardziej restrykcyjne przepisy w innych krajach. - Nie widzę większych szans na uregulowanie tych kwestii w Hiszpanii czy niektórych krajach wschodnioeuropejskich, gdzie na przekraczaniu granic w medycynie prokreacyjnej zarabia się duże pieniądze - powiedział szef kliniki w Lubece.

Jak pisze agencja dpa, kobiety decydują się coraz później na sztuczne zapłodnienie. W roku 1997 średni wiek kobiet stosujących metodę in vitro wynosił w Niemczech nieco ponad 32 i pół roku; w 2013 roku wzrósł do 35 lat.

BĄDŹ NA BIEŻĄCO!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekseniora.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Seniora: polub nas na Facebooku

Rynek Seniora: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Seniora na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych


Dyskusje


  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.
  • Wirtualny Nowy Przemysł Rynek Zdrowia Farmer Nowy Przemysł Dla handlu Promocjada
    Property News Portal Samorządowy Giełda rolna Infodent24 Rynek aptek House Market
    Portal Spożywczy Puls HR Koszyk cenowy Property Design Sady Ogrody Centrum Kreowania Liderów
  • Serwisy i wydawnictwa o budowie i urządzaniu domu.