Błędne koło wielkich zespołów geriatrycznych
Autor: MK/Rynek Seniora   02 czerwca 2015 16:05

Charakterystyczne dla pacjentów w podeszłym wieku jest występowanie tzw. wielkich zespołów geriatrycznych. Zalicza się do nich m.in. zaburzenia mobilności i upadki, zaburzenia wzroku i słuchu, depresję i otępienie, nietrzymanie moczu i stolca czy niedożywienie.

- Należy pamiętać, że schorzenia te wzajemnie na siebie oddziałują, jedno przyczynia się do występowania kolejnych, zaś te które się pojawiają wzmacniają to, które zdiagnozowane zostało jako pierwsze. Tworzy się w ten sposób błędne koło - mówiła 26 maja na posiedzeniu sejmowej Komisji Polityki Senioralnej prof. Katarzyna Wieczorowska-Tobis, krajowy konsultant w dziedzinie geriatrii.

Zaburzenia równowagi i upadki
Jak podkreślała prof. Krystyna Księżopolska-Orłowska, konsultant krajowy w dziedzinie rehabilitacji medycznej, upadki i zaburzenia równowagi wiążą się z najgorszymi następstwami i stanowią zagrożenia dla zdrowia i życia osoby starszej.

-  Badania pokazują, że właśnie upadek stanowi ostrą granicę między stanem zdrowia a choroby w przypadku osoby starszej - tłumaczyła.

Każde takie zdarzenie niesie ryzyko daleko idących skutków związanych z pogorszeniem mobilności osoby starszej. Przyczyny upadków są wielorakie, zalicza się do nich m.in. choroby układu nerwowego, zanik mięśni, utrata wzrostu, zmiana kształtu klatki piersiowej i jamy brzusznej.

Zjawisko to znacznie częściej dotyka kobiet niż mężczyzn. Zgormadzone dane pokazują, że po 60 r. ż. 35 proc. kobiet dozna upadku przynajmniej raz w roku. Po 80 r. ż. odsetek ten wzrośnie do 50 proc.

Dane pokazują również, że liczba upadków wśród mieszkańców domów pomocy społecznej jest wyższa niż w całej populacji osób starszych.

Jednym z najczęstszych skutków upadków jest być złamanie kości przedramienia i stawu biodrowego.

Takie zdarzenie może być początkiem całego łańcucha schorzeń. Rodzi skutki w postaci postępującej niesamodzielności. Grozi też kolejnymi upadkami. - Według statystyk 1 na 5 kobiet, która upadła i doznała złamania - w ciągu kolejnego roku będzie miała kolejny wypadek, również dozna złamania - powiedziała prof. Księżopolska-Orłowska.

Wyjaśniła, że w trakcie rehabilitacji medycznej starsze osoby uczone są m.in. prawidłowego przechodzenia z jednej pozycji ciała do drugiej czy właściwego podnoszenia się po upadku.   

Schorzenia narządu wzroku: problemem kolejki
- Choroby wzroku to drugi powód powiększania się liczby hospitalizacji wśród osób powyżej 60 r. ż. Wiele z tych chorób ma niestety charakter nieodwracalny - powiedziała prof. Iwona Grabska-Liberek, wojewódzki konsultant w dziedzinie okulistyki dla województwa mazowieckiego.

Profesor wyjaśniła, że jednym z takich schorzeń jest zwyrodnienie plamki żółtej oka (AMD). Ma ono charakter nieodwracalny. Szacuje się, że w Polsce cierpi na nie od 1,2 do 1,5 mln osób (zaś na jego postać wysiękową, groźniejszą - 130 tys.). Co roku odnotowuje się 15 tys. nowych zachorowań.

- Jeżeli chodzi o leczenie tych osób, z danych NFZ z listopada 2014 r. wynika, że kolejce oczekujących na hospitalizację zakwalifikowanych jako przypadki stabilne (60 proc. przypadków) znajdowało się 2 tys. osób - poinformowała.

Kolejne schorzenie wymienione przez prof. Grabską-Liberek to cukrzycowy obrzęk plamki. Szacuje się, że w Polsce cierpi na to ok. 2 mln osób. Kolejny milion nie wie, że ma to schorzenie.

- Co ważne, inaczej niż w przypadku AMD, ta choroba ma charakter odwracalny. Jej leczenie jest skuteczne, mogłoby przyczynić się do poprawy jakości życia - powiedziała Grabska-Liberek.

Inną chorobą oczu występującą u osób w starszym wieku jest zaćma. Tutaj również problemem są długie kolejki. W tym kontekście profesor mówiła o potrzebie zapewnienia pacjentom możliwość dopłacania do niektórych zabiegów medycznych.

- Pacjenci w wielu regionach są pozbawieni dostępu do opieki okulistycznej, czekają w kilkuletnich kolejkach na leczenie, które im przysługuje - stwierdziła.

- Problemem jest bardzo niska świadomość Polaków na temat chorób oczu. Tylko 30 proc. ankietowanych mówi, że ma wiedzę na ten temat. Brakuje też aktualnych badań epidemiologicznych (ostatnie były robione w 1997 r.) - dodała.  

Schorzenia słuchu: późne leczenie
- Cierpi na nie ponad 70 proc. osób powyżej 65 r. ż.  - poinformował prof. Krzysztof Kochanek z Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego PAN. - Co ważne, jesteśmy jednak w stanie bardzo skutecznie pomóc tym osobom. Nieleczone natomiast znacznie wpływają na pogorszenie komunikacji z otoczeniem starszej osoby.

Prof. Kochanek wyjaśnił, że skutecznie leczenie napotyka na kilka barier, jedna z nich związana jest bardzo późnym zgłaszaniem się chorych do specjalistów, często następuje to nawet kilkanaście lat od wystąpienia pierwszych objawów.  Chorzy często tłumaczą to względami ekonomicznymi - obawiają się kosztów związanych z leczeniem.

Profesor tłumaczył, że niezwykle ważne w schorzeniach słuchu są badania przesiewowe. Wprawdzie nie jesteśmy w stanie przebadać całej populacji osób dorosłych. Pomóc nam mogą jednak nowoczesne multimedia i programy, za pomocą których można samodzielnie zbadać swój słuch.

- Oczywiście, badania te nie będą miały tej samej jakości, co badania wykonane w profesjonalnej pracowni audiologicznej, ich wyniki mogą być jednak dla nas sygnałem, że dzieje się coś niedobrego - powiedział.

O schorzeniach słuchu mówiła również prof. Agata Szkiełkowska, wojewódzki konsultant ds. audiologii i foniatrii dla województwa mazowieckiego.

-  Cechą charakterystyczną pogorszenia słuchu u osób starszych jest pogorszenie odbioru w zakresie wysokich częstotliwości. Wpływa to m.in. na kłopoty ze zrozumieniem związane z tempem wypowiedzi - tłumaczyła.

Co ważne, ubytek słuchu jest jednym z istotnych czynnikiem, który sprzyja upośledzeniu innych funkcji poznawczych u osób starszych. Co w efekcie może doprowadzić do demencji.  Ma także wpływ na zaburzenia mowy (zjawisko prezbifonii - starzenia się głosu).

-  Problemem jest brak świadomości nt. wagi tych problemów, również wśród nas, lekarzy. Działania, jakie należy podjąć, dotyczą przede wszystkim zwiększenia dostępności placówek dla pacjentów oraz edukacji środowiska medycznego - powiedziała prof. Szkiełkowska. 

- Chodzi o to, by lekarze nie ignorowali i nie lekceważyli tego typu problemów u starszych ludzi, by mieli świadomość, że czasem to właśnie ubytek słuchu może być tym czynnikiem, który pociągnie za sobą kolejne schorzenia.

Choroby neurologiczne: suma utraconych lat
Prof. Danuta Ryglewicz, krajowy konsultant w dziedzinie neurologii: - Choroby mózgu, do których zalicza się również choroby psychiczne, to grupa chorób z najwyższym wskaźnikiem DALY - powiedziała.

DALY to miara przyjęta przez WHO w celu określenia, jakie schorzenia stanowią największe zagrożenie z punktu widzenia kondycji zdrowotnej całych społeczeństw. Liczy się go jako sumę liczby utraconych lat życia oraz lat życia przeżytych w niesprawności.

- Na jego wartość największy wpływ mają: udary mózgu, depresja, choroba Alzheimera oraz inne choroby otępienne - tłumaczyła. - Powstrzymanie rozwoju tych chorób wpłynęłoby znacznie nie tylko na wydłużenie długości ludzkiego, lecz również na to, że ludzie przeżywaliby starość w dobrym zdrowiu.

Profesor podkreśliła, że powinniśmy postawić na zwiększenie roli lecznictwa ambulatoryjnego w diagnostyce i leczeniu tej grupy chorób. Dla osób starszych należałoby stworzyć poradnie, w których w jednym miejscu mogliby oni skorzystać z porady neurologa, psychiatry, psychologa i geriatry.

Depresja najbardziej utrudnia życie starszym
Prof. Tadeusz Parnowski,  kierownik II Kliniki Psychiatrycznej w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, prezes Polskiego Towarzystwa Psychogeriatrycznego stwierdził z kolei:  - Depresja o choroba dotykająca osób każdym wieku, jednak to właśnie chorowanie na depresję w starszym wieku najbardziej utrudnia nam życie.

- Z  badań wynika, że aż 60 proc. przypadków depresji jest nierozpoznanych. Jej skutkiem może być inwalidztwo, inwalidyzacja, samobójstwa. Inną charakterystyczna cechą depresji w wieku podeszłym jest lekooporność (60 proc. przypadków) - dodał.

Przeszkodą w diagnozowaniu i leczeniu depresji u pacjentów w wieku podeszłym są mity, które pokutują również w środowisku lekarskim. Jeden z nich to myślenie, że pacjenta w wieku podeszłym najlepiej zostawić w spokoju.

Depresja zwiększa znacząco ryzyko wystąpienia chorób ośrodkowego układu nerwowego. Z kolei te choroby mogą przyczyniać się do wystąpienia depresji - pojawia się błędne koło.

Zdaniem prof. Parnowskiego problemem jest brak interdyscyplinarnego podejścia w leczeniu pacjentów.

Prof. Parnowski zwrócił też uwagę na występowanie u osób starszych zjawiska samobójstw biernych. Polegają one na samozagładzaniu się, odwadnianiu, przyjmowaniu zbyt dużej ilości leków internistycznych (które zresztą sami lekarze przypisują).  

Otępienie - problem z rozpoznaniem
- Liczbę osób z otępieniami w Polsce szacuje się na 500 tys., z czego ok. 300 tys. to chorzy na alzheimera - powiedziała prof. Maria Barcikowska, dyrektor Instytutu Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej PAN. - Problemem jest fakt, że lekarze nie traktują objawów otępienia jako choroby i go nie rozpoznają.

BĄDŹ NA BIEŻĄCO!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekseniora.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Seniora: polub nas na Facebooku

Rynek Seniora: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Seniora na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych


Dyskusje


  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.
  • Wirtualny Nowy Przemysł Rynek Zdrowia Farmer Nowy Przemysł Dla handlu Promocjada
    Property News Portal Samorządowy Giełda rolna Infodent24 Rynek aptek House Market
    Portal Spożywczy Puls HR Koszyk cenowy Property Design Sady Ogrody Centrum Kreowania Liderów
  • Serwisy i wydawnictwa o budowie i urządzaniu domu.