Chory po udarze w domu. Jak mogą pomóc bliscy?



Gazeta Wyborcza/Rynek Seniora - 21 kwietnia 2017 12:18


Według specjalistów do wczesnej rehabilitacji neurologicznej kwalifikuje się ok. 30 proc. chorych po udarze, czyli 21 tys. pacjentów rocznie. W praktyce dostaje się na nią ok. 13 tys. a pozostali, z ciężkim niedowładem, leżą w domu.

Aby osoba po udarze pewnie czuła się w domu i nie bała się samodzielności, warto wprowadzić we wnętrzu zmiany, które poprawią jej komfort i bezpieczeństwo. Pomóc może m.in. zainstalowanie wahadłowych drzwi w miejsce rozsuwanych, zamontowanie w korytarzu uchwytów i diod w podłogach, które w nocy wskażą drogę np. do łazienki. Lepiej usunąć również małe dywany i tak porozsuwać meble, by w pomieszczeniach było więcej przestrzeni. 

W kuchni powinny się pojawić naczynia, które ułatwią posiłki w przypadku utraty sprawności w dłoni - podpowiada Gazeta Wyborcza. Na rynku dostępne są talerze, kubki, miseczki i sztućce, których kształt jest przyjazny osobom z trudnościami ruchowymi i samodzielnym jedzeniem. Łyżki mogą mieć nietypowe wygięcia, dzięki którym łatwiej jest nabierać porcje, a spód naczyń - spadek, dzięki któremu jedzenie koncentruje się w jednym miejscu.

Jeżeli pacjent w wyniku udaru doznał afazji, bliscy będą potrzebni mu również w pracy nad opanowaniem zaburzeń mowy. Równolegle z pracą neurologopedy domownicy mogą ćwiczyć z nim mowę i pamięć, np. przez wspólne oglądanie rodzinnych albumów i podawanie imion bliskich z fotografii.

Rodzina powinna również starać się zachęcać pacjenta do powrotu do dawnych zajęć czy wyjścia z domu. Bliski może potrzebować wsparcia np. przy pójściu do sklepu osiedlowego albo jeździe autobusem.

Więcej: www.wyborcza.pl