Co zrobić, gdy zachorujemy na wakacjach?



Gazeta Wyborcza/Rynek Seniora - 06 lipca 2016 12:04


Gdy leczymy się poza miejscem zamieszkania (ale w Polsce), nie obowiązują nas żadne limity wizyt w przypadku podstawowej opieki zdrowotnej. Mamy prawo oczekiwać bezpłatnej pomocy w każdej sytuacji zagrażającej zdrowiu czy życiu.

Gdy wyjedziemy na wakacje i nagle się źle poczujemy, powinniśmy się zgłosić do przychodni, która ma podpisany kontrakt z NFZ (jeśli nie chcemy płacić za wizytę). Gdy potrzebujemy pomocy w nocy (w godz. 8-18) czy w święta, należy zgłosić się do placówki, która pełni nocną i świąteczną opiekę medyczną. Adresy powinny być wywieszone w widocznym miejscu każdej przychodni.

Od 2013 r., tj. od wprowadzenia systemu elektronicznej weryfikacji uprawnień świadczeniobiorców (eWUŚ), nie musimy wozić ze sobą papierowych dokumentów. eWUŚ potwierdzi uprawnienia osób ubezpieczonych i zgłoszonych do ubezpieczenia członków rodziny - przypomina Gazeta Wyborcza.

Jeśli jednak zdarzy się, że elektroniczna weryfikacja nie potwierdzi prawa do świadczeń, możemy złożyć oświadczenie, że takie prawo posiadamy. Można też przedstawić jeden z dokumentów potwierdzających prawo do świadczeń np. legitymacji emeryta, rencisty czy druku RMUA (to dokument dla osoby ubezpieczonej, przekazywany co miesiąc przez płatnika składek).

Dr Leszek Kosiński, kierownik Med-Care w Mielnie, mówi w GW, że wczasowicze najczęściej szukają pomocy z powodu oparzeń słonecznych, drobnych urazów lub infekcji układu oddechowego. Przyznaje jednak, że ma kłopot, gdy ktoś wymaga wypisania recepty na leki refundowane np. z powodu choroby przewlekłej. - Nie mam wglądu do dokumentacji medycznej i nie mogę tego zrobić - twierdzi.

Więcej: www.wyborcza.pl