Eksperci apelują: oprócz EKG, róbmy pięćdziesięciolatkom spirometrię
Autor: Marzena Sygut/Rynek Zdrowia   08 listopada 2016 16:05

- Rocznie do budżetu trafia 18 mld zł z akcyzy za wyroby tytoniowe. 0,5% tych środków miało być przeznaczane na profilaktykę i leczenie palaczy. To prawie 100 milionów złotych. A ile trafiło? Zaledwie milion! Jako przedstawicielowi pacjentów wydaje mi się to śmieszne. Przecież ta kwota jest zagwarantowana ustawowo! - ubolewał.

Wysokość wspomnianych środków zapisano w ustawie o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych. Faktycznie na ten cel przeznacza się prawie sto razy mniej. Wszystko przez spór o interpretację przepisu. Resort finansów uważa, że 0,5% wpływów z akcyzy Ministerstwo Zdrowia powinno „wyjąć” z ogólnej puli przekazywanych mu funduszy na zdrowie.

Z kolei prof. Andrzej M. Fal, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych i Alergologii, Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie podkreślił, że w jego ocenie państwo nie jest zainteresowane zwalczaniem nikotynizmu.

- Jeśli dobrze policzymy koszty, jakie ponosimy w związku z POChP to nie będą one na poziomie 1,2 mld zł, a na poziomie 3 mld zł. Koszty bezpośrednie w zaokrągleniu sięgają kwoty pół miliona zł, koszty pośrednie - 800 mln zł, niepoliczone koszty prezenteizmu - kolejne 800 mln zł. Kiedy zestawimy to z kwotą akcyzy z papierosów, która sięga 18 mld zł rocznie trudno uwierzyć w skuteczną politykę państwa dążącą do zwalczenia nikotynizmu - podsumował prof. Fal.

Trudności z prawidłowym rozpoznaniem
Z kolei prof. Ryszarda Chazan z Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Pneumonologii i Alergologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego zwróciła uwagę na to, że cała trudność w postawieniu prawidłowego rozpoznania w POChP wynika z tego, że choroba ta daje bardzo późno zauważane objawy.

- Dopiero po 20-30 latach od zapoczątkowania choroby pacjent zaczyna odczuwać dolegliwości. Wówczas jednak wydolność płuc nie przekracza już 40% - wyjaśniła prof. Chazan.

Dlatego, w jej ocenie, nie można wszystkiego zrzucać na brak edukacji. Profesor Chazan pokreśliła jednak, że jest sposób, aby POChP wykryć wcześnie. Umożliwiają to badania przesiewowe.

- W 2002 roku św. pamięci prof. Zieliński wprowadził program wczesnego rozpoznawania POChP. Ten program nakazywał lekarzom POZ przeprowadzenie spirometrii u wszystkich pacjentów po 40. roku życia, którzy palą, palili, bądź też byli biernymi palaczami. Wówczas u chorych, którzy nie mieli jeszcze objawów, można było wykryć POChP we wczesnym okresie - zaznaczyła prof. Chazan.

Dodała, że po 2004 roku program ten został poważnie okrojony. Teraz pozostał z niego tylko fragment, tzn. lekarz POZ może, ale nie musi, wykonać spirometrię u pacjenta po 40. roku życia z obciążeniem w wywiadzie. Kiedy po wykonaniu spirometrii podejrzewa u niego POChP, kieruje pacjenta do specjalisty. Chory czeka wówczas 6-8 miesięcy w kolejce zanim dostanie się do specjalisty, który będzie w stanie zweryfikować rozpoznanie.

Przestrzeganie zaleceń lekarskich
Prof. Chazan podkreśliła jednak, że sytuacja w zakresie rozpoznania tej choroby w Polsce nie odbiega od europejskiej. Zaznaczyła, że także jeśli chodzi o główny czynnik przyczynowy, który jest odpowiedzialny za wystąpienie POChP w Polsce - czyli palenie papierosów - także utrzymuje się na średnim poziomie europejskim.

BĄDŹ NA BIEŻĄCO!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekseniora.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Seniora: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Seniora na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych


Dyskusje


  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.
  • Wirtualny Nowy Przemysł Rynek Zdrowia Farmer Nowy Przemysł Dla handlu
    Dobrzemieszkaj Property News Portal Samorządowy Giełda rolna Infodent24
    Rynek aptek House Market Portal Spożywczy Puls HR Property Design
    Koszyk cenowy Sady Ogrody Promocjada Puls HR