Eksperci krytycznie o refundacji leków na pęcherz nadreaktywny
Autor: PAP/Rynek Seniora   01 kwietnia 2015 12:42

Polska jest jedynym krajem UE, w którym pacjenci z zespołem pęcherza nadreaktywnego muszą przejść przykre, drogie badanie, by otrzymać refundację nowszych leków na to schorzenie - podkreślają eksperci i pacjenci. Ich zdaniem jest to wymóg absurdalny.

Zespół pęcherza nadreaktywnego (w skrócie z j. ang. OAB) jest jedną z przyczyn nietrzymania moczu, chociaż nietrzymanie moczu nie jest podstawową cechą tego zaburzenia i nie musi mu towarzyszyć. Szacuje się, że OAB występuje u 16 proc. dorosłej populacji, głównie u osób po 55 r.ż.. Przeważnie jest diagnozowany u kobiet, gdyż mężczyźni znacznie rzadziej zgłaszają się z tym problemem do lekarza.

- Rzeczą niezrozumiałą dla gremiów eksperckich jest fakt, że w Polsce nowsze leki tzw. antymuskarynowe - solifenacyna i tolterodyna - są refundowane tylko tym pacjentom z pęcherzem nadreaktywnym, u którym schorzenie zostanie potwierdzone badaniem urodynamicznym - powiedział PAP prof. Zbigniew Wolski, prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego (PTU).

Jak zaznaczył, badanie to nie jest rekomendowane, jako warunek zastosowania leków antymuskarynowych przez żadne towarzystwo naukowe na świecie, w tym przez PTU.

Zamiast badania wywiad lekarski
Specjalista wyjaśnił, że do rozpoznania pęcherza nadreaktywnego wystarczy dobrze przeprowadzony wywiad lekarski na temat występujących u pacjenta objawów oraz tzw. dzienniczek mikcji, w którym pacjentka zapisuje przez trzy dni, m. in. jak często i w jakich ilościach oddawała mocz oraz ile było tzw. parć naglących.

Nagłe parcia na mocz są bowiem charakterystyczną cechą OAB i pojawiają się z powodu nagłego skurczu mięśnia pęcherza moczowego o nazwie wypieracz. Mogą być trudne do opanowania i przebiegać z utratą moczu. Ponadto, u pacjentów z OAB występuje częstomocz i wybudzanie się w nocy, by oddać mocz (nykturia).

Według lekarzy i pacjentów istotny problem stanowi to, że badanie urodynamiczne, które służy do oceny czynności dolnych dróg moczowych, jest inwazyjne, stresujące i bardzo nieprzyjemne dla pacjentów, a ponadto jest drogie i nie zawsze miarodajne. Polega ono na wypełnieniu pęcherza moczowego solą fizjologiczną przez cewnik i wykonywaniu różnych pomiarów przez co najmniej 45 minut.

Drogie badanie urodynamiczne
Teresa Bodzak ze Stowarzyszenia Osób z Nietrzymaniem Moczu Uroconti, która z powodu pęcherza nadreaktywnego sama przechodziła badanie urodynamiczne wyjaśniła, że wiele pacjentek z OAB nie poddaje się przykremu badaniu urodynamicznemu w i w ogóle się nie leczy, a w rezultacie zamyka się w domu, rezygnuje z życia zawodowego, rodzinnego, społecznego. 

Prof. Ewa Barcz z Uniwersyteckiego Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego zwróciła też uwagę, że podczas badania urodynamicznego wcale nie musi dojść do skurczu wypieracza. - Jeżeli nie dojdzie do skurczu tego mięśnia w czasie badania to, mimo że pacjentka cierpi na to zaburzenie i my wiemy, że jest chora, nie mamy podstawy do potwierdzenia pęcherza nadreaktywnego i zapisania jej refundowanego leku - powiedziała.

Dodała, że badanie urodynamiczne jest drogie. Narodowy Fundusz Zdrowia wycenia je na 500-700 zł. Poza tym, pacjentom trzeba po nim podawać antybiotyk, by zapobiec ewentualnym infekcjom, a to również jest refundowane przez NFZ. Pieniądze te można by natomiast przeznaczyć na refundację leków, zaznaczyła prof. Barcz.

Podobał się artykuł? Podziel się!

BĄDŹ NA BIEŻĄCO!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekseniora.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Seniora: polub nas na Facebooku

Rynek Seniora: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Seniora na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych


Dyskusje


POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.
  • Wirtualny Nowy Przemysł Rynek Zdrowia Farmer Nowy Przemysł Dla handlu Promocjada
    Property News Portal Samorządowy Giełda rolna Infodent24 Rynek aptek House Market
    Portal Spożywczy Puls HR Koszyk cenowy Property Design Sady Ogrody Centrum Kreowania Liderów
  • Serwisy i wydawnictwa o budowie i urządzaniu domu.