Eksperci: mielofibroza powinna być objęta pakietem onkologicznym

ZDROWIE

Autor: PAP/Rynek Seniora   15 listopada 2016 15:43


Eksperci: mielofibroza powinna być objęta pakietem onkologicznym Na zdj. prof. Krzysztof Warzocha, dyrektor warszawskiego Instytutu Hematologii i Transfuzjologii. Fot. Pawel Pawlowski/zelaznastudio.pl

Mielofibroza, choroba układu krwiotwórczego, jest wykrywana u coraz młodszych osób, choć nadal cierpią na nią głównie ludzie starsi, około 67. roku życia - zwracał uwagę prof. Krzysztof Warzocha podczas śniadania prasowego zorganizowanego we wtorek (15 listopada) w Warszawie.

- To rzadka choroba, występuje w naszym kraju u około 1000 osób. Zachorowalność na nią nie zwiększa się, jednak dzięki postępowi w badaniach diagnostycznych coraz częściej wykrywana jest u ludzi w średnim wieku, a nawet młodszych - powiedział dyrektor warszawskiego Instytutu Hematologii i Transfuzjologii prof. Warzocha.

Prof. Warzocha wyjaśniał, że dawniej mielofibrozę wykrywano, kiedy choroba była już mocno zaawansowana i doprowadziła do znacznego wyniszczenia organizmu pacjenta. Taki chory żyje tylko kilkanaście miesięcy. Wczesne jej wykrycie pozwala ją kontrolować nawet przez kilkanaście lat, jeśli nie ma agresywnego przebiegu. Jednym z pierwszych jej objawów mogą być nieprawidłowości w morfologii krwi, ale ostatecznym jej potwierdzenie są szczegółowe badania molekularne.

- W ostatnich latach nastąpił tak duży postęp w diagnostyce, że w połowie przypadków nie mamy pewności, czy jest to mielofibroza, czy też inna choroba układu krwiotwórczego, np. czerwienica lub małopłytkowość (zbyt mała liczba płytek krwi) - podkreślał prof. Warzocha. W 2016 r. Światowa Organizacja Zdrowia wprowadziła nowe określenie - wczesnej fazy mielofibrozy. Badania zaburzeń genetycznych pozwalają często określić, jakie będzie miała ona przebieg.

Objawy i terapia
Choroba ta powoduje postępujące włóknieniu szpiku kostnego, z którego wywodzą się m.in. krwinki czerwone i płytki krwi. - Dochodzi do niedokrwistości, czego objawem jest zmęczenie, a także senność, zawroty i bóle głowy, spadek płytek krwi, co skutkuje częstszymi krwawieniami i wybroczynami na skórze. Zmniejsza się również odporność, stąd większa skłonność do infekcji, powiększone są śledziona i wątroba - powiedział prof. Warzocha.

Zdaniem specjalisty jedyną szansą na wyleczenie tej choroby jest przeszczep szpiku kostnego pozyskanego od obcego dawcy. Do takiego zabiegu kwalifikuje się jedynie około 30 proc. pacjentów, u których choroba ta nie doprowadziła jeszcze do znacznych zmian w organizmie i nadal wolno postępuje. Najczęściej są to ludzie stosunkowo młodzi, głównie w średnim wieku, choć decydujące znacznie ma zaawansowanie choroby i ogólny stan pacjenta.

- Zalecam, żeby poszukiwać odpowiedniego dla siebie dawcy szpiku, kiedy choroba jeszcze wolno postępuje i nie jest konieczny natychmiastowy przeszczep - podkreślił prof. Warzocha. Przeszczep szpiku jest ryzykowny, śmiertelność po takim zabiegu u chorych na mielofibrozę sięga 30-40 proc. Jeśli jednak zostanie przeprowadzony w optymalnie fazie choroby, ryzyko to jest mniejsze.

Leczenie farmakologiczne
Prof. Warzocha wyjaśniał, że mielofibrozę można leczyć cytostatykami, lekami przeciwnowotworowymi. Jeden z takich preparatów stosuje siedemdziesięcioletni Antoni Markowski z Inowrocławia, który choruje od 15 lat i na początku występowała u niego małopłytkowość.

- Cytostatyki poprawiają m.in. morfologię krwi i zmniejszają śledzionę, ale na ogół krótko działają. Brakuje nam tzw. inhibitora kinazy Jak1 i Jak2, stosowanego w terapii celowanej. Preparat ten jest dostępny w USA oraz większości krajów Unii Europejskiej, jednak w Polsce nie jest wciąż refundowany. Uważam, że jak najszybciej powinien być dostępny również w naszym kraju - podkreślił prof. Warzocha.

Specjalista dodał, że w Ministerstwie Zdrowia podejmowane są starania, żeby była większa dostępność leków stosowanych w leczeniu chorób rzadkich, w tym również mielofibrozy. - Nowe rozwiązania mają być wprowadzone w pierwszej połowie 2017 r. - powiedział prof. Warzocha.

Ekspert stwierdził również, że kolejnym krokiem powinno być objęcie pakietem onkologicznym (tzw. zieloną kartą) wszystkich schorzeń hematoonkologicznych, a nie tylko niektórych z nich. W pakiecie tym brakuje m.in. mielofibrozy.

BĄDŹ NA BIEŻĄCO!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekseniora.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Seniora: polub nas na Facebooku

Rynek Seniora: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Seniora na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych


Dyskusje


POLECAMY W PORTALACH

  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.
  • Wirtualny Nowy Przemysł Rynek Zdrowia Farmer Nowy Przemysł Dla handlu Promocjada
    Property News Portal Samorządowy Giełda rolna Infodent24 Rynek aptek House Market
    Portal Spożywczy Puls HR Koszyk cenowy Property Design Sady Ogrody Centrum Kreowania Liderów
  • Serwisy i wydawnictwa o budowie i urządzaniu domu.