Eksperci: spożywamy za dużo tzw. soli ukrytej w gotowych produktach

ZDROWIE

Autor: PAP/Rynek Seniora   02 marca 2016 09:31


Eksperci: spożywamy za dużo tzw. soli ukrytej w gotowych produktach Nadmierne spożycia soli przyczynia się do rozwoju nadciśnienie tętniczego krwi oraz chorób sercowo-naczyniowych. Sprzyja również nowotworom żołądka, kamicy nerkowej i osteoporozy. Fot. archiwum

Przeciętny Polak spożywa od 9 do 12 g soli dziennie, to o kilka gramów mniej niż kilka lat temu, ale jej konsumpcja nadal jest dwukrotnie za duża - powiedzieli we wtorek (1 marca) eksperci na konferencji prasowej w Warszawie.

Spotkanie zorganizowano z okazji światowego tygodnia walki z nadmiernym spożyciem soli, który rozpoczął się 29 lutego. Głównym hasłem tegorocznego tygodnia jest tzw. sól ukryta, czyli taka, jaka znajduje się w gotowych produktach.

Dyrektor Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie, prof. Mirosław Jarosz powiedział, że w 2013 r. przeciętne spożycie soli w naszym kraju zmniejszyło się do 10,3 g. To o prawie 5 gramów mniej niż w 1998 r., gdy konsumpcja soli sięgała 15,1 g.

- Spożycie soli spada, co cieszy, bo im jest ono mniejsze, tym lepiej dla zdrowia. Nadal jednak jej konsumpcja jest zbyt duża, bo u osób dorosłych nie powinna przekraczać 5 g dziennie - podkreślił specjalista. W przypadku dzieci i młodzież norma ta jest jeszcze mniejsza - od 1,9 do 3,75 g soli dziennie.

Z danych przytoczonych na konferencji wynika, że nadmierne spożycia soli przyczynia się do rozwoju nadciśnienie tętniczego krwi oraz chorób sercowo-naczyniowych. Sprzyja również nowotworom żołądka, kamicy nerkowej i osteoporozy.

- Z najnowszych badań wynika, że nadmiar soli w diecie sprzyja zaburzeniom metabolicznym i otyłości, szczególnie najbardziej niekorzystnej dla zdrowia otyłości brzusznej - powiedział prof. Jarosz. Specjalista wyjaśniał, że osoby, które spożywają dużo soli częściej sięgają po napoje, szczególnie te słodzone, które także sprzyjają otyłości.

Zastępca dyrektora Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie, dr Katarzyna Stoś namawiała, żeby czytać etykiety na opakowaniach żywności. Wprawdzie jeszcze nie wszyscy producenci żywności umieszczają na niej informację o zawartości soli, ale od 13 grudnia 2016 r. w Unii Europejskiej będzie to już obowiązkowe.

Obecnie zdarza się, że zamiast soli na opakowania podawana jest zawartość sodu, co dla wielu osób może być mylące, ponieważ 1 g sodu (Na) odpowiada 2,5 g soli (NaCl). Nowe przepisy, które wejdą w życie pod koniec 2016 r. nakładają obowiązek podawania wyłącznie zawartości soli.

Najwięcej soli spożywamy w produktach gotowych. Większość badań wskazuje, że są one źródłem od 40 do 80 proc. tego mikroelementu. Pozostała część soli pochodzi z dosalania potraw. - Przede wszystkim należy odstawić solniczkę i nie dosalać już przygotowanych potraw oraz dobierać produkty gotowe o mniejszej zawartości soli - podkreślił prof. Jarosz.

Według dr Agnieszki Jarosz z Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie, jedynie co czwarta osoba w naszym kraju zwraca uwagę na zawartość soli w produktach. Wskazują na to przeprowadzone przez IŻŻ badania 288 osób w wieku 18-60 lat, z których 65 proc. stanowiły kobiety. Nadal sprawdzamy głownie, jaka jest kaloryczność potraw oraz zawartość tłuszczu i węglowodanów.

Zawartość soli jest dość znacznie zróżnicowana nawet w tego samego typu produktach żywnościowych. Przykładowo przyprawy warzywne w 100 g zawierają od 21 do nawet 70 g soli. Sól i to w dużych ilościach jest i w innych przyprawach. Dr Stoś jako przykład podała pieprz cytrynowy, w którym może być więcej soli niż pieprzu!

Przetwory warzywne, takie jak keczup, ogórki kwaszone, warzywa konserwowe i oliwki, mogą mieć w 100 g od 0,08 do 6 g soli. Sery podpuszczkowe dojrzewające mają w tej samej masie od 1,46 do 4,65 g soli (najwięcej jest jej w parmezanie). Wędliny wołowe, wieprzowe i mieszane zawierają 1,75-3,89 g soli, natomiast wędliny drobiowe - 1,15-3,02 g.

W 100 g pieczywa jest od 0,32 do 1,78 g soli, czyli stosunkowo niezbyt dużo, jednak jest ono często spożywane, co sprawia, że chleb i bułki są jednym z głównych źródeł soli w diecie. - Wystarczy zjeść średnią pizzę, żeby przekroczyć dzienną normę konsumpcji soli - powiedziała dr Stoś. W takiej pizzy może być aż 7,9 g soli.

Z badań IŻŻ wynika, że 82 proc. Polaków zjada główny posiłek w domu, więc od nas samych zależy jak dużo spożywamy soli. Według prof. Jarosza, wybierając w sklepie produkty o mniejszej zawartości soli możemy zmniejszyć jej spożycie o ponad 70 proc.

- Producenci proponują już potrawy gotowe o mniejszej zawartości soli oraz tłuszczów, ale są one postrzegane, jako mniej smaczne, co nie jest prawdą. Zamiast soli można używać ziół i przypraw, by uzyskać potrawy, które nam odpowiadają smakowo - podkreślił prof. Jarosz. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekseniora.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Seniora: polub nas na Facebooku

Rynek Seniora: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Seniora na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych


Dyskusje


POLECAMY W PORTALACH

  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.
  • Wirtualny Nowy Przemysł Rynek Zdrowia Farmer Nowy Przemysł Dla handlu Promocjada
    Property News Portal Samorządowy Giełda rolna Infodent24 Rynek aptek House Market
    Portal Spożywczy Puls HR Koszyk cenowy Property Design Sady Ogrody Centrum Kreowania Liderów
  • Serwisy i wydawnictwa o budowie i urządzaniu domu.