Głęboka stymulacja mózgu pomoże w leczeniu cukrzycy?



PAP/Rynek Seniora - 28 maja 2018 11:08


Przypadkowo odkryty efekt uboczny głębokiej stymulacji mózgu może być inspiracją dla metod leczenia cukrzycy - informuje pismo "Science Translational Medicine”.

Kilka lat temu 53-letni Holender z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi (OCD) poddał się leczeniu nową metodą - głębokiej stymulacji mózgu (DBS) za pomocą elektrod wszczepionych do obszarów odpowiedzialnych za podejmowanie decyzji, nagradzanie oraz motywację. Dzięki stymulacji udało się ograniczyć przyjmowanie leków, ale pojawił się także zaskakujący skutek uboczny - zmniejszenie zapotrzebowania na insulinę w cukrzycy typu 2. Zamiast 226 jednostek insuliny pacjent potrzebował tylko 180.

Naukowcom udało się ustalić podłoże tej nieoczekiwanej poprawy. Nowe badania sugerują, że chodzi o zwiększoną aktywność dopaminy, neuroprzekaźnika zaangażowanego w odczuwanie motywacji orz przyjemności. Dzięki dopaminie organizm lepiej radzi sobie z cukrem (wcześniej podobny efekt zaobserwowano u myszy, u których pobudzano obszar mózgu zwany prążkowiem brzusznym).

Badania z udziałem 53-latka oraz grupy kontrolnej 14 osób z implantami (ale bez cukrzycy) przeprowadzili naukowcy z Akademickiego Centrum Medycznego w Amsterdamie. Stymulację wyłączono na 17 godzin, po czym zmierzono poziom glukozy we krwi na czczo oraz reakcję na insulinę. Głęboka stymulacja mózgu znacznie zwiększyła wrażliwość na insulinę u wszystkich uczestników eksperymentu.

Gdy następnie 10 zdrowym mężczyznom podano lek obniżający poziom dopaminy, ich wrażliwość na insulinę zmniejszyła się, co potwierdzałoby zaobserwowany związek.

Przeprowadzono także badania optogenetyczne, stymulując neurony prążkowia u myszy za pomocą lasera. Gdy neurony uwalniały więcej dopaminy - rosło tempo, w jakim inne komórki wchłaniały glukozę z krwi gryzoni. Zdaniem autorów badań sygnalizacja dopaminowa w jądrze półleżącym - (część prążkowia brzusznego) odgrywa kluczową rolę w metabolizmie glukozy.

Chociaż głęboka stymulacja mózgu (DBS) jest metodą zbyt inwazyjną dla większości pacjentów, inne sposoby oddziaływania na poziom dopaminy w mózgu mogą się w przyszłości okazać przydatne, zwłaszcza w początkowym okresie choroby.