Groźne powikłania kardiologiczne po przebytej grypie



KLX/Rynek Seniora - 10 listopada 2016 09:00


Grypa wywołuje bardzo dużo powikłań pogrypowych, które mogą prowadzić nawet do zgonów. Jednym z najpoważniejszych powikłań jest zapalenie mięśnia sercowego, a osoby leczące się z powodu chorób układu krążenia oraz osoby starsze w sezonie grypowym mają większe ryzyko wystąpienia zawału - ostrzega prof. Andrzej Ciszewski, ekspert Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy.

Prof. Andrzej Ciszewski przypomina, że najczęstszym kardiologicznym powikłaniem pogrypowym jest zaostrzenie czy destabilizacja istniejącej choroby wieńcowej, a w niektórych przypadkach nawet zawał serca.

- Drugim poważnym powikłaniem jest wirusowe zapalenie mięśnia serca czy osierdzia. Jest to choroba autoimmunologiczna. Otóż pojawienie się wirusa grypy w naszym organizmie czasami może spowodować wytwarzanie przeciwciał, które zamiast wirusa grypy, atakują komórki naszego serca. Dzieję się tak zazwyczaj z kilkutygodniowym opóźnieniem po infekcji grypowej, bo tyle czasu potrzeba, aby powstały auto-przeciwciała i zaatakowały nasze serce. Odczuwamy to najczęściej jako znaczne osłabienie, szybkie męczenie przy niedużych wysiłkach - wyjaśnia ekspert.

Jak podkreśla taki stan zazwyczaj przechodzi po następnych kilku tygodniach. Niestety u części osób uszkodzenie serca, osłabienie jego kurczliwości pozostaje na stałe i może doprowadzić do przewlekłej niewydolności serca czy tzw. kardiomiopatii rozstrzeniowej. Czasami powikłaniem pogrypowym może być arytmia serca.

Ekspert podkreśla, że obecnie wiele osób cierpi na różne postacie przewlekłych arytmii serca i wszystkie te osoby, muszą się liczyć z tym, że w wypadku infekcji grypowej może dochodzić do nasilenia, nawrotu czy ujawnienia się arytmii. Kolejnym poważnym powikłaniem pogrypowym może być zaostrzenie przewlekłej niewydolności serca u pacjentów leczonych z tego powodu.

- Z tych powodów towarzystwa kardiologiczne na całym świecie zalecają, aby pacjenci z przewlekłymi chorobami serca, a zwłaszcza chorobą wieńcową i z przewlekłą niewydolnością serca, szczepili się co roku przeciw grypie, po to, żeby uniknąć jej kardiologicznych powikłań - komentuje. 

W opinii profesora przypadki pogrypowego zapalenia mięśnia sercowego są prawdopodobnie znacznie częstsze niż się je rozpoznaje. - Objawy mogą być bardzo niecharakterystyczne i zazwyczaj przypisujemy je osłabieniu po przebytej infekcji, zmęczeniu, przepracowaniu itd. Często też nie kojarzymy objawów kardiologicznych z przebytą przed kilkoma tygodniami infekcją - wyjaśnia.

- Jeżeli po infekcji grypowej z gorączką powyżej 38 st. C, zwłaszcza tzw. przechodzonej infekcji, długo utrzymuje się osłabienie, przyspieszona czy nierówna praca serca i osoba czuje, że dochodzenie do siebie jest dłuższe niż po dotychczasowych infekcjach, to to wystarcza do podejrzenia i konieczności wykluczenia czy nie jest to pogrypowe zapalenie mięśnia sercowego - dodaje.