Internista o skutkach raportu nt. geriatrii: taka retoryka przynosi wiele szkody
Autor: Maria Krzos/Rynek Seniora   30 kwietnia 2015 14:00

Bezpośrednim skutkiem raportu NIK nt. opieki geriatrycznej były nagłówki w gazetach krzyczące: "Śmierć zamiast geriatrii”, „Na internie umrzesz szybciej ”. Nie można tego zostawić bez komentarza - mówi w rozmowie z portalem rynekseniora.pl Marek Stopiński, wojewódzki konsultant chorób wewnętrznych dla województwa mazowieckiego, ordynator Oddziału Chorób Wewnętrznych Szpitala Zachodniego w Grodzisku Mazowieckim. Podkreśla jednak, że między interną a geriatrią nie ma konfliktu.

Rynek Seniora: Zawarte w tym raporcie informacje w sposób często dość propagandowy przedstawiają fałszywy obraz roli "interny" i oddziałów chorób wewnętrznych w systemie ochrony zdrowia w Polsce. To cytat ze stanowiska Towarzystwa Internistów Polskich do raportu NIK o stanie opieki geriatrycznej w Polsce. Co tak bardzo zbulwersowało internistów, że zdecydowaliście się Państwo na takie oświadczenie? Co ma interna do geriatrii?  
Dr Marek Stopiński: Stanowisko, w którego sformułowanie zaangażowany był mocno prof. Jacek Imiela,  krajowy konsultant ds. chorób wewnętrznych, odnosi się m.in. do faktu, iż Najwyższa Izba Kontroli w prosty sposób porównuje ze sobą oddziały internistyczne i geriatryczne. Tymczasem, ze względu na wielkość to są dwa zupełnie nieprzystające do siebie zbiory.  W pierwszym przypadku mamy do czynienia z 1,2 mln hospitalizowanych w skali roku. W przypadku geriatrii mówimy o 14 tys. chorych.

Kolejnym elementem, który budzi nasz sprzeciw jest nieuwzględnienie przez autorów raportu  rodzaju pacjentów, którzy są przyjmowani na internę i geriatrię. Przyjęcia na oddziały geriatryczne w większości mają charakter planowany. Na nasze oddziały trafiają często osoby w stanie zagrożenia życia, przypadki nagłe, osoby z niezdiagnozowanymi chorobami, pacjenci z powikłaniami pooperacyjnymi.

Na barkach interny spoczywa ich leczenie. My bierzemy na siebie koszty z tym związane. Zarówno te policzalne, finansowe, które potem mają przełożenie na decyzje dyrektorów szpitali prowadzące do likwidacji łóżek internistycznych, jak i te emocjonalne.

Prowadzą one do tego, że  lekarze interniści, świadomi odpowiedzialności za życie i zdrowie pacjentów, ale nadmiernie obciążeni pracą, rezygnują z pracy w szpitalach - na przykład na rzecz praktyki w POZ, gdzie otrzymują wyższe wynagrodzenia niż w szpitalu za znacznie mniej obciążającą i stresującą pracę.

Tymczasem bezpośrednim skutkiem raportu NIK były nagłówki w gazetach krzyczące: „Śmierć zamiast geriatrii”, „Na internie umrzesz szybciej ”. Nie można tego zostawić bez komentarza. Taka retoryka przynosi wiele szkody również pacjentom i ich rodzinom. Nagle słyszą oni, że oddziały wewnętrzne to miejsca, w których się umiera! Wywołuje się w nich nieuzasadniony lęk.

Mało tego, w wyniku raportu doszło do paradoksalnej sytuacji, w której interna, specjalizacja z definicji zajmująca się wielochorobowością, została przedstawiona jako ta, która nie leczy pacjentów kompleksowo,  a własnie interna jako jedyna specjalność leczy w ten sposób pacjentów.   

- Jaki wpływ na sytuację interny ma starzenie się społeczeństwa?
- My już obecnie mamy epidemie starości i wcale nie jest ona przed nami, ponad 60 proc. przyjęć do oddziałów wewnętrznych to osoby powyżej  65 r.ż., a ponad 40 proc. to osoby powyżej 75 r.ż.

Fakt ten oznacza wzrastającą liczbę osób zmagających się z różnego rodzaju dolegliwościami, które wymagają hospitalizacji, najczęściej na internie. Liczba takich chorych rośnie, zaś liczba łóżek internistycznych i oddziałów internistycznych w polskich szpitalach maleje. Zaczyna też brakować lekarzy. Sytuacja stała się dramatyczna. Nasze środowisko już kilka lat temu sygnalizowało, że może do niej dojść. Ten etap mamy już za sobą. To, przed czym przestrzegaliśmy - stało się faktem.   

- Ostatnie dni przyniosły alarmistyczne informacje na temat sytuacji na oddziałach wewnętrznych. Mała liczba łóżek i lekarzy, dostawki, szpital wyglądający jak w stanie wojny...
- Niestety, sytuacja wygląda tak, jak to zostało opisane. Wspomniana informacja dotyczy Warszawy oraz woj. mazowieckiego. Podobną sytuację mamy jednak w całym kraju.

BĄDŹ NA BIEŻĄCO!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekseniora.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Seniora: polub nas na Facebooku

Rynek Seniora: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Seniora na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych


Dyskusje


  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.
  • Wirtualny Nowy Przemysł Rynek Zdrowia Farmer Nowy Przemysł Dla handlu Promocjada
    Property News Portal Samorządowy Giełda rolna Infodent24 Rynek aptek House Market
    Portal Spożywczy Puls HR Koszyk cenowy Property Design Sady Ogrody Centrum Kreowania Liderów
  • Serwisy i wydawnictwa o budowie i urządzaniu domu.