Jedzenie mięsa a serce - wegetarianizm pod lupą kardiologów

ZDROWIE

Autor: Rynek Seniora   30 listopada 2016 12:46


Jedzenie mięsa a serce - wegetarianizm pod lupą kardiologów Wśród kardiologów nie ma zgody, czy jedzenie czerwonego mięsa powoduje większe ryzyko chorób układu krążenia. Fot. Ronald Sarayudej/Flickr.com (CC BY 2.0)

Zwolennicy jedzenia mięsa ścierają się z jego przeciwnikami na wielu frontach dyskusji - i to nie tylko w obszarze etyki, ale także zdrowia. Okazuje się, że nawet wśród kardiologów nie ma na ten temat zgody.

Za najzdrowszą dietę uznaje się dietę śródziemnomorską bogatą w warzywa, owoce, ryby i zdrowe tłuszcze, takie jak oliwa z oliwek. Mięsa właściwie w niej nie ma, chociaż dieta kreteńska dopuszcza jego spożycie raz w miesiącu. Jak to się ma do chorób układu krążenia?

„Spożycie mięsa powinno być minimalizowane lub eliminowane”
- Nie ma kontrowersji co do negatywnego wpływu mięsa na układ sercowo-naczyniowy. Jest ono produktem, który powinniśmy spożywać rzadko, co udowadnia najnowsza piramida zdrowego żywienia. Mięso jest produktem bogatym głównie w białko komplementarne, zawierające komplet aminokwasów, które jednakże możemy pozyskiwać z roślin - zauważa dr Daniel Śliż z III Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Dodaje, że trudni jednak pozyskać pełnowartościowe białko tylko z jednej rośliny, dlatego trzeba komponować dietę w taki sposób, aby uzupełniać wszystkie niezbędne składniki odżywcze. Tłumaczy, że mięso jest bogate w tłuszcze nasycone, których spożycie według wytycznych Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego należy ograniczyć.

- Mięso przeżuwaczy jest także bogate w szczególnie niekorzystne tłuszcze trans. Spożycie mięsa powinno być minimalizowane lub nawet całkowicie eliminowane - mówi ekspert.

Z kolei prof. Artur Mamcarz, kierownik III Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii WUM w Szpitalu Solec w Warszawie przestrzega, że produkty zawierające tłuszcze nasycone zaburzają gospodarkę lipidową, a w efekcie przyczyniają się do rozwoju miażdżycy, zawałów serca, udarów mózgu i skrócenia życia.

- Mięso nie jest podstawą piramidy żywienia, u której podstawy znajdują się przede wszystkim warzywa, określone tłuszcze i konieczną jest zamiana produktów zwierzęcych na roślinne w diecie -  twierdzi.

Nie ma dowodów, że wegetarianizm zapobiega miażdżycy
Nieco innego zdania jest prof. Andrzej Pająk, kierownik Zakładu Epidemiologii i Badań Populacyjnych Instytutu Zdrowia Publicznego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, który uważa, że główne niezgodności poglądów wiążą się z pytaniem, czy istnieją dostateczne dowody na to, że dieta wegetariańska jest lepsza od diety skonstruowanej na podstawie obecnie obowiązujących norm, które zalecają ograniczenie spożycia mięsa.

- Informacje pochodzące z badań indywidualnych organizmów ludzkich nie są zbyt mocnym argumentem naukowym. Nie ma wątpliwości, że w nowoczesnych społeczeństwach wczesną postać miażdżycy tętnic spotyka się już u dzieci, a nawet u płodów ludzkich przed narodzeniem. W jednym z eksperymentów stwierdzono, że zastosowanie restrykcyjnej diety wegetariańskiej (z niewielką ilością mleka) może prowadzić do redukcji zmian miażdżycowych w tętnicach wieńcowych u chorych na chorobę niedokrwienna serca. Nie spotkałem się z potwierdzeniem tych wyników w innych badaniach i nie spotkałem się także z badaniem, w którym bezsprzecznie udowodniono korzystny wpływ diety wegetariańskiej na rozwój miażdżycy u zdrowych osób - argumentuje prof. Pająk.

Według eksperta orędownicy diety wegetariańskiej rzadko odnoszą się do badań, w których udokumentowano, że wyraźne zahamowanie miażdżycy może również występować u ludzi, którzy stosują prawie wyłącznie dietę mięsną (obserwacje u Eskimosów stosujących tradycyjną dietę składającą się z mięsa ryb, fok i waleni).

Prof. Pająk uważa, że należy przyjąć, iż nie ma dostatecznych argumentów naukowych, które pozwoliłyby na odpowiedzialne zalecenie diety wegetariańskiej, zaś problemu przyjęcia wegetariańskiego stylu życia nie można wiązać z fachowymi zaleceniami medycznymi, ale należy postrzegać go w kategoriach wiary - dodaje prof. Pająk.

Wszyscy trzej lekarze zgadzają się co do tego, że problem jedzenia mięsa nie kończy się na jego wyborze, ale także na sposobie przyrządzenia. Specjaliści odradzają smażenie i grillowanie, które mają negatywny wpływ na poziom naszego cholesterolu, a także powodują nowotwory. Najlepszą opcją jest mięso gotowane na parze lub pieczone.

Dyskusja o wpływie mięsa na zdrowie i choroby miażdżycowe odbyła się podczas konferencji „Kardiologia Prewencyjna 2016” 18-19 listopada br. w Krakowie.

BĄDŹ NA BIEŻĄCO!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekseniora.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Seniora: polub nas na Facebooku

Rynek Seniora: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Seniora na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych


Dyskusje


POLECAMY W PORTALACH

  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.
  • Wirtualny Nowy Przemysł Rynek Zdrowia Farmer Nowy Przemysł Dla handlu Promocjada
    Property News Portal Samorządowy Giełda rolna Infodent24 Rynek aptek House Market
    Portal Spożywczy Puls HR Koszyk cenowy Property Design Sady Ogrody Centrum Kreowania Liderów
  • Serwisy i wydawnictwa o budowie i urządzaniu domu.