Kwitnie turystyka medyczna pacjentów z zaćmą. Kierują się głównie do Czech



Express Ilustrowany, KG/Rynek Seniora - 01 sierpnia 2016 14:30


W roku 2016 już 83 łodzian zoperowało zaćmę w Czechach i wystąpiło do NFZ o zwrot kosztów leczenia. Rok wcześniej w leżącym blisko granicy z Czechami woj. śląskim refundacja zabiegów u południowego sąsiada dotyczyła 1342 zabiegów na 31 tys. wszczepionych soczewek.

Za operację zaćmy w Polsce NFZ płaci 2,1-2,5 tys.zł. Od jesieni 2014 r., zgodnie z tzw. dyrektywą transgraniczną, pacjent może zoperować zaćmę w kraju Unii Europejskiej, ale musi się liczyć z tym, że niezależnie od wysokości kosztów, jakie poniesie (w Czechach jest to około 2,5 tys. zł, we Włoszech ponad 5 tys. zł), NFZ może mu zwrócić kwotę 2111,15 zł za zabieg usunięcia zaćmy niepowikłanej lub 2307,54 zł za zabieg usunięcia zaćmy powikłanej - tłumaczy Express Ilustrowany.

Jak wyjaśnia na łamach EI Anna Leder, rzecznik prasowy łódzkiego oddziału NFZ, aby zoperować zaćmę w krajach UE i otrzymać od NFZ zwrot kosztów, pacjent musi mieć skierowanie od lekarza okulisty w Polsce, a zabieg musi być wykonany w trybie „jednego dnia”.

W Czechach na usunięcie zaćmy czeka się ok. miesiąca, w Polsce - od roku do dwóch lat.

Doc. Katarzyna Michalska-Małecka, śląski konsultant wojewódzki w dziedzinie okulistyki, w rozmowie z portalem rynekseniora.pl w marcu 2016 r. zwróciła uwagę, że zwyrodnienie plamki związane z wiekiem (AMD) jest chorobę społeczną.

- Zaawansowana może mieć przebieg piorunujący, prowadzić do ślepoty w przeciągu 6-8 tygodni - alarmowała doc. Michalska-Małecka.

Podała, że w Polsce na AMD choruje ponad 1,5 mln osób.

- Można zaryzykować stwierdzenie, ze AMD jest epidemią XXI w., ponieważ na świecie cierpi na nią ponad 50 mln osób - mówiła konsultant. Wskazywała, że 90 proc. Polaków nie wie, co to jest AMD.