Leczenie parkinsona metodą głębokiej stymulacji mózgu: mamy w Polsce potencjał…



Jacek Wykowski/Rynek Seniora - 02 grudnia 2016 13:18


Eksperci postulują, że należy jak najszybciej wdrożyć model zarządzania chorobą Parkinsona adekwatny do potrzeb zdrowotnych starzejącego się społeczeństwa i stworzyć sieć referencyjnych, wyspecjalizowanych ośrodków.

Obecnie żaden ze znanych sposobów leczenia parkinsona nie jest w stanie zahamować naturalnego postępu choroby, jednak właściwie dobrana terapia pozwala choremu aktywnie funkcjonować przez wiele lat. Jedną z nich, stosowaną w zaawansowanej postaci tego schorzenia, jest głęboka stymulacja mózgu (deep brain stimulation - DBS).

Ciągłą stymulację mózgu przy użyciu stymulatora implantowanego podskórnie zapoczątkowali niezależnie w 1987 r. neurochirurdzy Alim-Louis Benabid (Francja) i Jean Siegfried (Szwajcaria). Wykazano wówczas, że taka metoda może być alternatywą dla chirurgii ablacyjnej, dotychczas wykorzystywanej z dużymi sukcesami. 

Obecnie obustronna implantacja elektrod do części wewnętrznej gałki bladej (GPi) czy jądra niskowzgórzowego (STN) staje się na świecie coraz bardziej popularnym i efektywnym sposobem leczenia chorych na parkinsona. Specjaliści przekonują, że potencjał drzemie również w Polsce.

Kadra jest, gorzej z finansowaniem
Mamy świetnych neurologów i neurochirurgów, którzy są najlepsi w swoim zawodzie na skalę światową. I to jest przede wszystkim fundament sukcesów. Problemy typu niska refundacja to tylko detale, które wcześniej czy później zostaną rozwiązane.

A jaki jest koszt przygotowania placówki medycznej do wykonania procedury DBS?

- Trzeba posiadać system do planowania zabiegu, ramę stereotaktyczną, sprzęt do mikrorekordingu, microdrive'a, nie mówiąc o rezonansie magnetycznym (MRI) czy tomografii komputerowej (CT). Całkowity koszt takiego sprzętu wynosi ok. 500 tys. dolarów.

Do tego niezbędny jest zespół neurologów i neurochirurgów - a nawet inżynierów biomedycznych, jak to się dzieje za granicą.

16 ośrodków w Polsce
-  Tworząc nowe generacje stymulatorów DBS, prowadzimy badania na modelach komputerowych oraz na pacjentach. Projektujemy coś, co można nazwać techniczną nawigacją, która dotyczy optymalnej lokalizacji elektrod w mózgu. Tworzymy także oprogramowanie, które pomaga neurologom i neurochirurgom w dostosowywaniu parametrów urządzenia do indywidualnych potrzeb pacjenta - mówi prof. Cameron McIntyre, inżynier biomedyczny z Uniwersytetu Case Western Reserve w Cleveland (USA).

Zgodnie z danymi „Barometru WHC” - raportu nt. zmian w dostępności do gwarantowanych świadczeń zdrowotnych w Polsce przygotowanego przez krakowską Fundację Watch Health Care, w Polsce na początku 2016 r. było 16 ośrodków implantujących stymulatory DBS, a w największych z nich wykonywano ok. 70 zabiegów rocznie (35 pacjentów).