Lekarze i ratownicy: na wychłodzenie szczególnie narażeni seniorzy



PAP/Rynek Seniora - 10 listopada 2015 09:57


Przed zbliżającą się zimą lekarze i ratownicy zwracają uwagę na problem hipotermii. - Osoby w podeszłym wieku tracą zdolność odczuwania ciepła, zimna. Niech sąsiedzi zwracają uwagę na to, jak mieszkające obok nich starsze osoby wychodzą ubrane w chłodne dni  - przypominają i apelują specjaliści.

W ciągu pięciu lat (2009-2013) z powodu nadmiernego wychłodzenia organizmu zmarło w Polsce ok. 2,2 tys. osób.

W Krakowie ruszyła kampania społeczna "Idzie zima załóż czapkę - razem przeciwko hipotermii". W jej ramach odbywać się będą m.in. spotkania informacyjne, a wkrótce MOPS i straż miejska rozdystrybuują wśród bezdomnych 100 czapek.

- Czapka nie jest panaceum na hipotermię, ale jest dla nas - potencjalnych świadków zdarzenia - symbolem, aby zwracać uwagę na ludzi narażonych na hipotermię. Tak jak co roku, mamy kampanie związane z latem, z wysokimi temperaturami, tak mało zwraca się uwagę na temat hipotermii - powiedział na poniedziałkowej (9 listopada) konferencji prasowej ratownik medyczny Tomasz Sanak z Zakładu Medycyny Katastrof i Pomocy Doraźnej CM UJ.

Zaapelował, aby w chłodne dni nie przechodzić obojętnie obok ławek, na których leżą nieprzytomni bezdomni. Oprócz bezdomnych na wychłodzenie szczególnie narażeni są alkoholicy oraz seniorzy. - Osoby w podeszłym wieku tracą zdolność odczuwania ciepła, zimna. Niech sąsiedzi zwracają uwagę na to, jak mieszkające obok nich starsze osoby wychodzą ubrane w chłodne dni - powiedział Sanak.

Dr Tomasz Darocha, twórca małopolskiego Centrum Leczenia Hipotermii Głębokiej podkreślił, że aby zapobiec śmierci osób w hipotermii i wdrożyć leczenie zaawansowane przy pomocy aparatu ECMO, niezbędna jest właściwa pierwsza pomoc.

Osobę poszkodowaną - opisywał lekarz - której grozi wychłodzenie, należy ułożyć w pozycji leżącej bocznej i przykryć ją ciepłym materiałem, trzeba sprawdzić stan przytomności i przez jedną minutę sprawdzać oddech - w przypadku braku oddechu należy rozpocząć uciski klatki piersiowej. Niezwłocznie należy zadzwonić pod numery alarmowe 112 lub 999. Przy poszkodowanym należy pozostać do czasu przybycia odpowiednich służb.