Leki 75+: pacjenci i lekarze narzekają na chaos i dezinformację



Rzeczpospolita/Rynek Seniora - 13 września 2016 10:38


Z jednej strony starsi pacjenci oczekują, że receptę na darmowe leki otrzymają nie tylko od lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, ale też od innych specjalistów. Również sami lekarze POZ chcieliby, aby odciążyli ich koledzy kardiolodzy czy onkolodzy.

Jedna ze stołecznych kardiolożek skarży się w "Rzeczpospolitej", że miała już kilka awantur z powodu odmowy wystawienia recept na darmowe leki 75+. Według "Rz" podobnych pretensji wysłuchują specjaliści innych dziedzin - diabetolodzy, psychiatrzy czy reumatolodzy.

Powodem zamieszania jest niewiedza - nie wszyscy chorzy rozumieją, że prawo do wystawiania recept na leki z listy „S" mają tylko lekarze podstawowej opieki zdrowotnej (POZ), czyli specjaliści medycyny rodzinnej, ogólnej i pediatrii.

Zdaniem lekarzy rozwiązaniem byłoby przyznanie prawa do wypisywania nieodpłatnych leków także specjalistom. Michał Sutkowski z Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce tłumaczy, że poszerzenie uprawnień przede wszystkim znacznie odciążyłoby system.

Jak informuje "Rz", Ministerstwo Zdrowia nie ma planów rozszerzenia uprawnień do wypisywania recept na lekarzy innych specjalności.

Ze stanowiskiem resortu zgadza się Marek Balicki, były minister zdrowia. Tłumaczy, że powierzenie wypisywania recept na leki 75+ wyłącznie lekarzom rodzinnym jest słuszne, w przeciwnym razie ich zlecanie wymknęłoby się spod kontroli.

Argumentuje, że starsi pacjenci, z wielochorobowością, muszą mieć nadzór jednego lekarza prowadzącego, który będzie kontrolował, czy nie dochodzi do interakcji między przyjmowanymi lekami. Podkreśla, że obowiązujące uprawnienie umacnia pozycję lekarza rodzinnego jako strażnika systemu, który powinien się konsultować ze specjalistą tylko w przypadkach szczególnych.

Więcej: www.rp.pl